Pacheco wprost o odejściu z Górnika
Dani Pacheco po podpisaniu kontraktu z Górnikiem Zabrze szybko stał się filarem środka pola. Łącznie dla ekipy z Górnego Śląska rozegrał 67 spotkań, w których zdobył 4 gole i zaliczył 12 asyst. W 2024 roku, po dwóch latach gry, klub nie zdecydował się przedłużyć z nim kontraktu. Decyzja ta wywołała spore emocje szczególnie wśród fanów 14-krotnych mistrzów Polski biorąc pod uwagę, że Hiszpan był jednym z najlepszych zawodników w zespole.
– To jedyna rzecz, której nie rozumiem od momentu przyjazdu. Grałem wszystko na dobrym poziomie, a przez dwa sezony z rzędu kończyliśmy ligę na szóstym miejscu, co wcześniej przez długi czas się nie udawało. Jednak często, gdy kluby zmieniają właścicieli, szukają młodych zawodników, których można później sprzedać, i musiałem odejść – powiedział Dani Pacheco w rozmowie z „Marką”.
– Gdybym poczekał, pewnie znalazłbym coś w Ekstraklasie. Ale było dokładnie tak samo jak wtedy, gdy przyjechałem do Polski: nie lubię być bez gry. Wisła miała dobry, ambitny projekt i wszystko się udało, awansowaliśmy przez baraże – dodał Hiszpan.
Teraz Pacheco błyszczy w Wiśle Płock. W tym sezonie rozegrał 18 spotkań notując w nich dwa gole i dwie asysty. Jednak jego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu. – Nie wiem. W Polsce okno transferowe jest otwarte w lutym, ale wkrótce usiądę do rozmów z klubem. Moim pomysłem jest dalsza gra w Polsce, ale w piłce nigdy nic nie wiadomo – podsumował.
Zobacz również: Tonali zdecydowany ws. przyszłości. Tam chciałby grać









