Lukas Podolski nie obiecuje cudów
Górnik Zabrze oficjalnie zmienił właściciela. Lukas Podolski, który od lat angażował się w funkcjonowanie klubu, przejął blisko 95 procent akcji i podczas konferencji prasowej podkreślił, że nie planuje gwałtownych zmian, a chce konsekwentnie rozwijać klub zarówno sportowo, jak i organizacyjnie.
– Chciałbym przede wszystkim podziękować prezydentowi Zabrza – Kamilowi Żbikowskiemu za to, że dotrzymał słowa, tak jak mówił od początku. Spotkaliśmy się kilka razy, nie tylko wtedy, gdy był już prezydentem, ale także wcześniej. To była jedyna osoba w mieście, która od początku mówiła, że jeśli zostanie prezydentem, to sprzedaż Górnika będzie jednym z priorytetów, bo miasto nie powinno zarządzać klubem. Dlatego dziękuję, że dotrzymał słowa – mówił mistrz świata z 2014 roku z reprezentacją Niemiec w trakcie konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję.
– Rozmowy zawsze były normalne, niepolityczne. Oczywiście w gabinetach pewnie było więcej polityki, ale ze mną zawsze było sportowo, na luzie i bardzo dobrze. Chciałem podziękować za całą tę procedurę. Oczywiście było też dużo innych ludzi, jak na przykład prawnicy z naszej strony, którzy przez długi czas przygotowywali wszystkie dokumenty. Dziękuję również zarządowi Górnika Zabrze, który przez ostatnie lata wykonał świetną pracę i postawił ten klub na nogi – zaznaczył Podolski.
Wciąż bez decyzji o końcu kariery
Wraz ze zmianami właścicielskimi pojawia się pytanie, czy były reprezentant Niemiec będzie kontynuował karierę, czy ją zakończy. Jak na razie przekonuje, że nie podjął jeszcze decyzji.
– Na razie mamy jeszcze mecz w sobotę. To jest najważniejsze i mam nadzieję, że wszystko dobrze się dla nas ułoży. Potem zobaczymy. Czy mecz z Radomiakiem będzie moim ostatnim? Nie wiem. Nie zdecydowałem jeszcze – powiedział Podolski.
Liga Mistrzów? Nowy właściciel tonuje emocje
Nowy szef klubu z Zabrza jednocześnie tonował optymistyczne nastroje, przekonując, że Górnik na dzisiaj nie jest jeszcze gotowy, aby podbijać Ligę Mistrzów. – Wiem, że w mieście i wśród kibiców jest ogromny głód sukcesu, ale trzeba trochę nacisnąć hamulec. Nie możemy już teraz mówić o Lidze Mistrzów. Myślę, że na to jeszcze nas nie stać. Musimy spokojnie pracować tak jak do tej pory. Przed nami nadal bardzo dużo pracy – przekonywał 40-latek.
Z sali padło pytanie, czy pojawi się w klubie nowy prezes i zostanie nim właśnie Podolski. Zawodnik odpowiedział w swoim stylu.
– Myślę, że nieoficjalnie już od dłuższego czasu jestem bardzo zaangażowany w funkcjonowanie klubu. Spędzam tu mnóstwo czasu i pracuję nad tym, żeby wszystko szło do przodu. To, co będzie napisane na wizytówce, nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Najważniejsze, żeby każdy w klubie, czyli trenerzy, dyrektorzy, skauci, dział marketingu, brał odpowiedzialność za swoją pracę i robił wszystko, aby Górnik rozwijał się dalej – rzekł właściciel klubu.
Finanse, długi i wielkie wyzwania klubu
Ekipa z Zabrza ma za sobą triumf w STS Pucharze Polski, a także wciąz ma szanse na wicemistrzostwo kraju. Tym samym sytuacja finansowa Górnika stanie się bardziej komfortowa. Na ten temat także wypowiedział się nowy właściciel Zabrzan.
– Każdy klub na świecie, który wygrywa trofea albo jest wysoko w tabeli, ma lepsze warunki finansowe. To normalne i dotyczy nie tylko Górnika, ale klubów w każdym kraju. Każdy jednak wie, jaka sytuacja finansowa jest obecnie w Górniku. Na pewno sukcesy nam pomagają. Fajnie byłoby jednak, gdyby pieniądze mogły trafiać tam, gdzie powinny. Gdyby klub wcześniej był lepiej zarządzany albo wcześniej sprzedany, sytuacja mogłaby dzisiaj wyglądać inaczej. Środki z pucharów mogłyby zostać przeznaczone na akademię, boiska czy infrastrukturę. Niestety klub nadal ma długi i problemy finansowe, dlatego trzeba wszystko dobrze poukładać i rozsądnie inwestować. Oczywiście udział w europejskich pucharach pomoże finansowo, ale to naturalne. Jeśli firmie dobrze idzie, ma lepsze warunki. Tak samo jest z klubem piłkarskim – wyjaśnił Podolski.
Na dzisiaj były piłkarz między innymi Arsenalu czy Bayernu Monachium jest w posiadaniu blisko 95 procent akcji. Czy będzie próba powiększenia akcjonariatu? Wprost na ten temat też się wyraził Podolski.
Jak oceniasz przejęcie Górnika Zabrze przez Lukasa Podolskiego?
- To historyczny moment dla klubu
- Dobry ruch, ale wszystko zweryfikuje czas
- Na razie jestem ostrożny
- Nie jestem przekonany
0 Votes
– Na razie takich planów nie ma. Cieszę się, że dzisiaj udało się doprowadzić wszystko do końca. Zobaczymy, jak sytuacja będzie wyglądała w przyszłości. Jeśli ktoś będzie chciał rozmawiać o sprzedaży udziałów, to dobrze, jeśli nie, to też nie ma problemu – mówił Poldi.
– Jeśli chodzi o inwestorów, to jestem otwarty na współpracę z odpowiednimi ludźmi. Nie chodzi jednak tylko o pieniądze. Najważniejsi są ludzie, ich charakter i podejście. Nie chcę szukać kogokolwiek tylko dlatego, że ma pieniądze. Czy dzwonił już Wojciech Kwiecień z Wieczystej? Jeszcze nie. Może zadzwoni dzisiaj – uśmiechał się Podolski.
Spokojny rozwój zamiast wielkich deklaracji
Legenda reprezentacji odniosła się też do wątku dotyczącego długofalowych planów Górnika. Żadne konkretne deklaracje i obietnice jednak nie padły.
– Nie muszę składać wielkich deklaracji. Trzeba budować klub spokojnie, bez szaleństwa. Najpierw skończmy sezon i zobaczmy, w jakich pucharach będziemy grali. Potem usiądziemy i porozmawiamy o przyszłości, zarówno sportowej, jak i organizacyjnej. Ekstraklasa bardzo się rozwinęła. Jest więcej pieniędzy, więcej punktów w europejskich pucharach i to pomaga całej lidze. Górnik też się rozwija i chcemy robić to dalej, ale spokojnie i konsekwentnie – przekonywał Podolski.
Już w sobotę Zabrzanie rozegraja ostatnie spotkanie w sezonie. Zmierzą się w roli gospodarza z Radomiakiem. Mecz zacznie się o godzinie 17:30.









