Wisła postawi na Jopa? Przyszłość wciąż niepewna
Wisła Kraków wywalczyła awans do Ekstraklasy i po prawie czterech latach znów będzie mogła zagrać w elicie. Drużyna przez cały sezon zajmowała fotel lidera pierwszoligowej tabeli, więc w pełni zasłużyła na ten końcowy rezultat. W niedzielę odbędzie się ostatni mecz ligowych rozgrywek, a po nim zaplanowano fetę w centrum miasta. Klub oczywiście nie próżnuje i już teraz pracuje nad kształtem kadry w kontekście przyszłego sezonu.
Celem jest wzmocnienie drużyny, a przy tym uniknięcie rewolucji kadrowej. Do tej pory niepewna pozostaje przyszłość Mariusza Jopa, który ma ważną umowę jedynie do końca czerwca 2026 roku. W jego temacie dość niejednoznacznie wypowiadał się Jarosław Królewski, doceniając oczywiście pracę oraz warsztat swojego szkoleniowca.
W mediach nie brakuje sugestii łączących Wisłę z innymi trenerskimi nazwiskami. Najświeższe to Mateusz Stolarski z Motoru Lublin, natomiast Królewski zaprzeczył, jakoby w tej sprawie działo się coś konkretnego. „Gazeta Krakowska” ujawnia z kolei, że na poniedziałek zaplanowano spotkanie z Jopem i rozmowy na temat dalszej współpracy.
Jop od wielu lat pracuje w strukturach Wisły Kraków. Pod koniec września 2024 roku przejął pierwszy zespół po Kazimierzu Moskalu. W poprzednim sezonie walka o awans do Ekstraklasy zakończyła się niepowodzeniem po barażowej porażce z Miedzią Legnica, ale tym razem Biała Gwiazda nie pozostawiła wątpliwości i zdominowała całą stawkę.









