Widzew z nadziejami na europejskie puchary
Widzew Łódź w zeszłym roku trafił w ręce Roberta Dobrzyckiego, który chce stworzyć prawdziwego hegemona. Latem klub działał z dużą determinacją, a tej zimy jeszcze głębiej sięgnął do kieszeni. Ustanowił nowy rekord transferowy Ekstraklasy, wydając na Osmana Bukariego aż pięć milionów euro. Do zespołu dołączył też chociażby Bartłomiej Drągowski, czyli aktualny reprezentant Polski.
Podczas zimowego okienka Widzew chce wzmocnić jeszcze środek defensywy. Nie ulega wątpliwościom, że z taką kadrą powinien walczyć o czołowe lokaty. Problem w tym, że runda jesienna w wykonaniu łódzkiej drużyny była fatalna – w tabeli znajduje się tuż nad strefą spadkową i ma tyle samo punktów, co zagrożony GKS Katowice.
Płaska tabela daje nadzieję, że wiosną sytuacja mocno się odmieni. Igor Jovicević wierzy w spory awans i grę w europejskich pucharach. Widzew dodatkowo wciąż gra w Pucharze Polski, gdzie dotarł już do ćwierćfinału.
– Pierwszą rzecz już robimy, czyli wzmacniamy rywalizację i poszczególne pozycje. Chcemy jak najszybciej zamknąć skład. Wtedy jeszcze zwiększymy intensywność. Mamy dziesięć punktów straty do lidera, w tej lidze wszystko jest możliwe. Bardzo ciężko pracujemy każdego dnia. Musimy być skoncentrowani, ponieważ wszystko jest w naszych rękach. Z jednej strony mamy niewiele straty do czołówki, z drugiej jesteśmy tuż nad strefą spadkową. Będziemy pozytywnie nastawieni, mamy naprawdę mocny zespół i liczę, że czekają nas dobre miesiące – podsumowuje szkoleniowiec Widzewa Łódź w rozmowie dla TVP Sport.









