Legia wraca do gry w cieniu pytań. Papszun jasno postawił sprawę

Legia Warszawa rozpocznie ligowe granie w 2026 roku od meczu z Koroną Kielce. Jednocześnie przed spotkaniem dużo mówi się o pogodzie. Konkretnym przekazem podzielił się Marek Papszun.

Marek Papszun
Obserwuj nas w
fot. Mateusz Piotrowski / Alamy Na zdjęciu: Marek Papszun

Marek Papszun mówił jasno. Chodzi o grę w trudnych warunkach

Legia Warszawa zakończyła 2025 rok w strefie spadkowej, mając na koncie tylko 19 punktów. W niedzielę Wojskowi zmierzą się o godzinie 17:30 z Koroną Kielce. Przed tym starciem ciekawą opinią podzielił się szkoleniowiec stołecznej drużyny, odnosząc się do ogólnopolskiej dyskusji: grać czy nie grać w najbliższy weekend w PKO BP Ekstraklasie.

– Generalnie powinniśmy grać. Jest terminarz ustalony i jestem zwolennikiem tego, żeby grać. Druga strona, co do której mam wątpliwości, to urazy. W takich temperaturach podatność na kontuzje jest większa. No i kibice, bo przy temperaturze odczuwalnej rzędu minus 20 oglądanie meczu na żywo nie jest wielką atrakcją – mówił trener Marek Papszun w trakcie konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję.

– Dużo będzie zależało od nas, od piłkarzy, jakie widowisko stworzymy. Czy będziemy potrafili rozgrzać publiczność. Jeśli nie, to może być mało sympatycznie. Te dwa czynniki są na minus – zaznaczył były szkoleniowiec Rakowa Częstochowa.

– Z drugiej strony przekładanie meczów komplikuje terminarz. Nie wiadomo, co będzie za tydzień. Jeśli znów będzie mróz, znowu trzeba by przekładać. Są pucharowicze, terminarz jest napięty i trudno byłoby to wszystko później skleić. Generalnie jestem zwolennikiem grania, choć znaki zapytania są – powiedział Papszun.

W pierwszym starciu w tej kampanii z udziałem Legii i Korony górą była ekipa z Warszawy. Legia wygrała 2:0. Ogólnie stołeczny zespół po raz ostatni przegrał z kielczanami dawno temu, bo w listopadzie 2017 roku.

POLECAMY TAKŻE