Dawidowicz blisko odejścia z Rakowa
Raków sprowadził Pawła Dawidowicza zimą na zasadzie krótkiej umowy obowiązującej do końca rozgrywek. Kontrakt zawierał możliwość przedłużenia współpracy o kolejne miesiące, lecz wiele wskazuje na to, że klub nie skorzysta z tego zapisu. Były reprezentant Polski rozegrał do tej pory dziesięć spotkań w barwach Medalików i wszystko wskazuje na to, że jego przygoda z Ekstraklasą szybko dobiegnie końca.
Plan defensora po powrocie do Polski miał wyglądać inaczej. Dawidowicz liczył na odbudowę formy i regularne występy, które mogłyby otworzyć mu drogę do ponownego wyjazdu za granicę. Szczególnie zależało mu na powrocie do Serie A, gdzie wcześniej czuł się bardzo dobrze. Sytuację skomplikowały jednak problemy zdrowotne. Obrońca zmagał się z urazami i opuścił kilka ważnych spotkań Rakowa.
Dodatkowym problemem okazał się brak zgłoszenia zawodnika do europejskich pucharów. To mocno ograniczyło jego szanse na pokazanie się szerszej publiczności i zwiększenie swojej wartości przed kolejnym oknem transferowym. Ostatecznie bilans Dawidowicza w Rakowie zatrzymał się na 453 minutach rozegranych we wszystkich rozgrywkach.
Raków może więc latem przejść kolejne kadrowe zmiany. W poprzednich dniach dużo mówiło się już o odejściu Iviego Lopeza, którego przyszłość także stoi pod znakiem zapytania. Wszystko wskazuje na to, że częstochowski klub będzie musiał przygotować się na przebudowę zespołu przed nowym sezonem.
Zobacz również: Tyle Podolski zapłaci za Górnik Zabrze









