Gorąca wymiana zdań między gigantami. Barcelona nie wytrzymała
FC Barcelona wchodzi w kolejny etap napiętej wymiany zdań z Realem Madryt. Tym razem głos zabrał tymczasowy prezydent klubu – Rafa Yuste. Odniósł się do wypowiedzi Florentino Pereza podczas konferencji prasowej z 12 maja. Jak relacjonuje „Mundo Deportivo”, jego reakcja była wyjątkowo stanowcza i pełna emocji. Przedstawiciel władz Katalończyków nie ukrywał oburzenia słowami prezesa Realu. Wprost odniósł się do jego wypowiedzi, które uznał za nieprawdziwe i krzywdzące dla Barcelony.
– Słowa Florentino wydały mi się żałosne i pełne kłamstw. Klub wydał już wczoraj oświadczenie o rozważeniu podjęcia kroków prawnych, ale chcę powiedzieć, że ten manewr Florentino Pereza, mający na celu zatuszowanie trwającej od dwóch lat katastrofy sportowej, do niczego nie doprowadzi – przekonywał działacz klubu z Camp Nou cytowany przez źródło.
– Siedem skradzionych tytułów mistrzowskich? To kompletne kłamstwo. Obiektywnie rzecz biorąc, to nieprawda. On o tym wie, będziemy się bronić, jesteśmy to winni kibicom i klubowi i nikt nie odważy się go tknąć – zaznaczył Yuste.
– Nie ma jeszcze żadnych informacji o ewentualnym pozwie. Sprawa jest w rękach działu prawnego od wczoraj i będziemy informować o wszelkich dalszych postępach. W każdym razie nigdy nie należy przekraczać czerwonych linii, a ten człowiek już je przekroczył. Oglądałem konferencję prasową i nie rozbawiła mnie ani nie wzruszyła. Było mi go żal – powiedział przedstawiciel Barcelony.
– Pirri Jose Martínez Sanchez, honorowy prezes i niektórzy członkowie zarządu przybyli w niedzielę. Byli bardzo mili i przyjaźni. Nie mam im nic do powiedzenia, ale prezes jest najwyższym przedstawicielem klubu i kiedy wygłasza takie oświadczenia, uważam je za żałosne i nieprawdziwe – podsumował Yuste.
Spór pomiędzy klubami La Liga ponownie nabiera intensywności po słowach prezydenta Królewskich, który podczas swojego wystąpienia poruszył m.in. temat tzw. „sprawy Negreiry” i miał skierować wobec Barcelony poważne zarzuty. Perez informował również o przekazaniu dokumentów do UEFA, co dodatkowo podgrzało atmosferę między klubami.








