De Zerbi podjął sensacyjne kroki. To pokłosie klęski w Lidze Mistrzów

Marsylia odpadła z Ligi Mistrzów po środowych rozstrzygnięciach. To stawia przyszłość Roberto De Zerbiego pod znakiem zapytania. Sam szkoleniowiec miał poprosić klub o zgodę na odejście - ujawnia Santi Aouna.

Roberto De Zerbi
Obserwuj nas w
fot. Independent Photo Agency Na zdjęciu: Roberto De Zerbi

De Zerbi gotowy odejść z Marsylii

Marsylia do samego końca bardzo poważnie liczyła się w grze o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W ramach środowej, ostatniej kolejki mierzyła się na wyjeździe z Club Brugge. Aby być pewnym awansu, wystarczyło zapunktować. Mecz ułożył się jednak fatalnie dla przedstawiciela Ligue 1, który finalnie przegrał z Belgami aż 0-3. Mimo tej porażki, miejsce premiowane grą w 1/16 finału Marsylia utrzymała niemal do samego końca zmagań. W doliczonym czasie gry Benfica dołożyła czwartego gola Realowi Madryt, wyprzedzając francuską ekipę w tabeli i spychając ją na 25. miejsce.

Atmosfera w klubie jest więc bardzo napięta. Nie brakuje głosów, że to Roberto De Zerbi odpowiada za mizerny wynik w Europie, dlatego powinny zostać wyciągnięte wobec niego konsekwencje.

POLECAMY TAKŻE

Przyszłość Włocha faktycznie jest niepewna. Santi Aouna ujawnia, że to sam De Zerbi miał zgłosić się do władz Marsylii z prośbą o zgodę na odejście. Uważa, że zawiódł i nie wykrzesał pełnego potencjału ze swoich podopiecznych. Teraz w gabinetach trwa debata w jego sprawie. Konkretna decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych kilkunastu godzin.

De Zerbi pracuje w Marsylii od lipca 2024 roku. Wcześniej był związany z Brighton. Świetna praca w Premier League sprawiła, że w pewnym momencie stał się kandydatem dla gigantów – Manchesteru City, Manchesteru United czy Chelsea.