Rashford walczy o pozostanie w Barcelonie
Marcus Rashford w ostatnich tygodniach nie przekonywał w pełni władz Barcelony. W klubie pojawiały się wątpliwości czy warto wykupić go za około 30 milionów euro. Brak regularnego wpływu na grę osłabiał jego pozycję. Mówiło się także o próbie ponownego wypożyczenia, choć to mało prawdopodobny scenariusz.
Mecz z Osasuną może jednak zmienić tę narrację. Anglik wszedł na boisko z ławki i szybko zaznaczył swoją obecność. Grając na prawej stronie, która nie jest jego naturalną pozycją, zanotował kluczową asystę przy golu Roberta Lewandowskiego.
Jego występ wyróżniał się dynamiką i bezpośrednim stylem gry. Rashford starał się rozciągać defensywę rywala i szybko wprowadzać piłkę w pole karne. To dało Barcelonie nową jakość w ataku i przełamało impas.
Choć najlepiej czuje się na lewej stronie, pokazał że potrafi dostosować się do potrzeb zespołu. Przy obecności Lamine Yamala na prawej flance klub szuka alternatywnych rozwiązań. Występ w Pampelunie pokazał, że Rashford może być jedną z nich.
Jego liczby w sezonie pozostają solidne, ale w Barcelonie liczy się także wpływ w kluczowych momentach. Teraz może stanąć przed szansą gry od pierwszej minuty w El Clasico. Dobry występ przeciwko Realowi Madryt może przesądzić o jego przyszłości i skłonić klub do rozmów z Manchesterem United.
Zobacz również: Górnik Zabrze może trafić na wielkie kluby w el. Ligi Europy









