Real i Barcelona obserwują młodego defensora
Real Madryt zamierza przebudować linię obrony i szuka młodych talentów na krajowym podwórku. Na celowniku Królewskich w ostatnim czasie znalazł się Jon Martin, który zachwyca swoimi występami. 20-latek ma w kontrakcie klauzulę odstępnego w wysokości 50 milionów euro, co nie jest zbyt dużą przeszkodą dla największych klubów.
Podobnie do Los Blancos, sytuację monitoruje również FC Barcelona. Duma Katalonii także szuka wzmocnień w defensywie i widzi w Hiszpanie ogromny potencjał. Zaraz po pojawieniu się pierwszych informacji o zainteresowaniu gigantów, wokół młodego stopera zrobiło się dość głośno. Sam zawodnik Realu Sociedad przyznaje, że trudno jest mu uciec od medialnego szumu.
– Nie da się o tym nie słyszeć, bo wszyscy o tym mówią. Jesteś poza domem i chcąc nie chcąc, widzisz to. Nawet moi przyjaciele mi o tym mówią, bo cały dzień siedzą w internecie i sprawdzają doniesienia. To jakoś do ciebie dociera, ale tak jak mówię, wciąż skupiam się na Realu Sociedad – przyznał młody stoper w rozmowie z AS.
– Widziałem trochę tych informacji. Mówi się wiele rzeczy, ale ja o niczym nie wiem i szczerze mówiąc, nie martwię się tym. Jak już powiedziałem pozostaję skupiony na Realu Sociedad – dodał.
Niemniej jednak kwota wykupu sprawia, że ewentualna oferta może zmienić tę sytuację. Jon Martin prawdopodobnie będzie jednym z najbardziej rozchwytywanych zawodników podczas nadchodzącego letniego okienka transferowego w La Liga.
Zobacz także: PSG chce przechwycić talent Realu Madryt. Astronomiczna klauzula









