Mecz słaby, ale emocje duże
Nie było to wielkie piłkarskie widowisko, brakowało w nim zdecydowanie jakości, ale ostatecznie Legia postawiła na swoim i w starciu z Widzewem wyszarpała trzy punkty. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Rafał Adamski.
Zaciekawienie kibiców wzbudziła natomiast sytuacja związana z Arkadiuszem Recą. Piłkarz Legii wszedł na boisko za kontuzjowanego Pawła Wszołka w 42. minucie, ale 17 minut później je opuścił.
Szybko zaczęła krążyć opinia, że to była taktyczna decyzja trenera Papszuna. Zaprzeczył temu sam szkoleniowiec, który na konferencji prasowej wyjaśnił, że Reca doznał urazu.
Uszkodzona kostka
Goal.pl przyjrzał się tej sprawie. Co więc tak naprawdę się stało? Z naszych informacji wynika, że w jednym ze starć zawodnik Legii został kopnięty w nogę. To było kilka minut przed zmianą. Piłkarz z minuty na minutę czuł się coraz gorzej, kostka coraz mocniej dawała o sobie znać i w pewnym momencie Reca nie był już w stanie kontynuować gry.
I właśnie dlatego doszło do zmiany. Natomiast co do stanu zdrowia Recy, to w tym momencie nie ma jeszcze ostatecznej diagnozy. Jest obawa, że mogło zostać uszkodzone więzadło trójgraniaste, ale na potwierdzenie/wykluczenie tego trzeba poczekać.
W poniedziałek piłkarz ma mieć rezonans, który odpowie na pytanie jak poważny to uraz.









