Jan Oblak po meczu Atletico – Arsenal
Atletico Madryt zremisowało z Arsenalem w pierwszym meczu półfinału Liga Mistrzów. Jednym z kluczowych momentów spotkania była sytuacja z nieuznanym rzutem karnym dla londyńskiego zespołu, która wywołała sporo emocji. Po meczu głos zabrał bramkarz ekipy z La Liga.
– Zawsze to ulga, gdy rzut karny zostaje unieważniony. Mam nadzieję, że i tak bym go obronił. To była decyzja sędziego o unieważnieniu rzutu karnego i zgadzamy się z nią – powiedział Jan Oblak cytowany przez BBC Sport.
Oblak odniósł się także do samego przebiegu spotkania, przyznając, że był blisko obrony jednego z rzutów karnych. Niemniej uderzenie rywala było bardzo silne i precyzyjne.
– Byłem bliski obrony pierwszego rzutu karnego, ale to była siła kopnięcia. Przeciwnik uderzył z maksymalną siłą, ale to już przeszłość. Musimy się najpierw skupić na weekendzie, a potem na podróży do Londynu – dodał zawodnik.
Spotkanie rewanżowe odbędzie się 5 maja na Emirates Stadium. Wówczas rozstrzygnie się, która z drużyn awansuje do finału Ligi Mistrzów. W nim zwycięzca tej potyczki zagra z lepszym z pary Bayern Monachium – Paris Saint-Germain.
Finał elitarnych rozgrywek odbędzie się w tym roku w Budapeszcie na słynnej Puskas Arenie. Rywalizacja zaplanowana jest na 30 maja. To będzie finał 34. edycji rozgrywek.









