Słodko-gorzki mecz dla Lewandowskiego w Lidze Mistrzów
FC Barcelona wygrała, choć nie było to zwycięstwo przekonujące. Od początku spotkania Slavia Praga postawiła im wysoko poprzeczkę. W efekcie Katalończycy musieli się namęczyć, aby zdobyć komplet punktów. Ostatecznie udało im się pokonać czeską drużynę (4:2). Pierwszą bramkę w Lidze Mistrzów w tym sezonie zdobył Robert Lewandowski. Co więcej, 37-latek zaliczył także trafienie samobójcze.
Hiszpańskie media zauważyły, że gol samobójczy był dość niefortunny. Piłka po rzucie rożnym została strącona głową przez jednego z graczy Slavii i odbiła się od pleców Lewandowskiego, wpadając do siatki. Mimo faktu, że strzelił do własnej bramki, zarówno dziennik SPort, jak i Mundo Deportivo pochwalili Polaka za bramkę na 4:2 oraz fakt, że mimo trudności nie poddał się w dążeniu do zdobycia gola.
– W pierwszej połowie mało widoczny w ataku, a do tego strzelił samobójczego gola na 2:2 po niefortunnej akcji. Po przerwie zagrał znacznie lepiej i był bezlitosny przy bramce na 2:4 – ocenił dziennik Sport.
– Tego wieczoru wszystko układało się przeciwko niemu. Gol samobójczy przy próbie obrony bliższego słupka po rzucie rożnym na 2:2 oraz milimetrowy spalony w akcji, po której anulowano gola De Jonga. Wielcy jednak nigdy się nie poddają. Przepiękna bramka strzelona przez 37-letnią „dziewiątkę”, pokaz elastyczności godnej juniora – napisał dziennik Mundo Deportivo.
Lewandowski ma na swoim koncie 11 goli i 2 asysty w 23 meczach we wszystkich rozgrywkach.









