Real ma chrapkę na wielki talent. Bayern go nie sprzeda
Bayern Monachium w tym sezonie odkrył kolejnego utalentowanego nastolatka. To Lennart Karl, który przebojem wdarł się do pierwszej drużyny, wykorzystując szansę od Vincenta Kompany’ego. Zastępuje kontuzjowanego Jamala Musialę i robi to znakomicie, bowiem w wieku zaledwie 17 lat uzbierał już siedem bramek oraz dwie asysty.
Szaleństwo na punkcie młodzieżowego reprezentanta Niemiec jest ogromne. Jego wartość stale rośnie, a portal „Transfermarkt” wycenia go już na 60 milionów euro. Niedawno piłkarz mocno naraził się kibicom Bayernu Monachium swoją niefortunną wypowiedzią. Przyznał, że jego wymarzonym klubem jest Real Madryt, co w kraju nie zostało odebrane zbyt pozytywnie.
Z dużym spokojem w jego sprawie wypowiadają się natomiast klubowe władze. Bezpośrednio po tych słowach Karl udał się do działaczy i przeprosił za swoje nieprzemyślane zachowanie. W Bayernie mają świadomość, że piłkarz żałuje tej wypowiedzi i wcale nie myśli o transferze na Santiago Bernabeu.
Max Eberl zaznacza, że przyszłość Karla jest w Monachium. Bayern nie obawia się jego odejścia i sygnalizuje Realowi Madryt, że pozyskanie go graniczy z cudem.
– Już zeszłego lata podpisaliśmy długoterminowy kontrakt z Lennartem Karlem. Spisał się świetnie, więc klauzule w jego kontrakcie zostaną aktywowane. Nikt nie musi się o niego obawiać. Jest zabezpieczony i cieszy nas, że strategia zadziałała – wytłumaczył dyrektor sportowy Bawarczyków.









