Manchester City zdominowany przez Bodo/Glimt
Do spotkania 7. kolejki Ligi Mistrzów Manchester City przystępował jako zdecydowany faworyt. Nawet mimo porażki z lokalnym rywalem w hitowym starciu Premier League. Jednak Bodo/Glimt absolutnie nie zamierzało ułatwiać zadania angielskiemu gigantowi.
Chociaż gospodarze pojedynku na Aspmyra Stadion ostatni mecz o stawkę rozegrali 10 grudnia, to nie sposób było tego po nich poznać. To Obywatele byli zdecydowanie bardziej nerwowi. W 22. minucie Max Alleyne przegrał kluczowe starcie w środku pola i piłkę przejął Ole Blomberg, który – chociaż poślizgnął się w polu karnym – zdołał dograć do Kaspera Hogha. Napastnik strzałem z ostrego kąta pokonał Gianluigiego Donnarummę.
Dwie minuty później Hogh miał na koncie dwa gole, a Blomberg dwie asysty. Znowu koszmarny błąd popełnił Alleyne, który w prostej sytuacji nie opanował futbolówki. Tym razem Donnarumma nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Po zmianie stron Bodo nadal atakowało. W 52. minucie Hakon Evjen znalazł drogę do siatki, ale po analizie VAR to trafienie zostało anulowane. Po sześciu minutach ekipa Kjetila Knutsena dopięła swego zdobyła trzecią bramkę, a na listę strzelców wpisał się Jens Hauge.
Manchester odpowiedział w 60. minucie za sprawą uderzenia z dystansu w wykonaniu Rayana Cherkiego. Jednak już po chwili zapędy Obywateli ostudził… Rodri, który w ekspresowym tempie otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Gospodarze zdołali utrzymać korzystny wynik i pokonali The Citizens 3:1.
Bodo/Glimt – Manchester City 3:1 (2:0)
Hogh 22′, 24′, Hauge 58′ – Cherki 60′









