Jop widzi braki w kadrze Wisły. Potrzebny nowy skrzydłowy?
Wisła Kraków tej zimy nie planowała wielkich roszad kadrowych. Do GKS-u Tychy odszedł Igor Łasicki, a Olivier Sukiennicki i Wiktor Staszak wylądowali na wypożyczeniach. Do drużyny na zgrupowaniu w Turcji dołączył za to Jordi Sanchez, który podpisał umowę do końca obecnego sezonu. Hiszpański napastnik jest znany polskim kibicom z występów w Widzewie Łódź. O transfer piłkarza o takim profilu od dawna apelował Mariusz Jop.
Jarosław Królewski po ściągnięciu Sancheza zapowiedział, że nie spodziewa się kolejnych ruchów transferowych. Problemem może okazać się natomiast kontuzja Marko Bozicia, która redukuje możliwości na skrzydłach. Jop jest świadomy braków w tej formacji i dostrzega miejsce dla nowego zawodnika.
– Nie ma dużego wyboru. (…) Jest to związane z finansami. Musimy na to patrzeć jako Wisła Kraków. Jeżeli prezes uznał, że nie mamy możliwości finansowych na kolejne ruchy to ich nie będzie. Na pewno po kontuzji Bozicia te pozycje będą wymagały pewnych roszad – przekazał szkoleniowiec Wisły Kraków w programie na kanale „Meczyki”.
Szanse na kolejny transfer są niewielkie. Bozić powinien wrócić do gry w okolicach kwietnia. Na skrzydłach mogą występować chociażby Rafał Mikulec czy Julius Ertlthaler, dla których nie są to pozycje nominalne.









