Grosicki przedłużył umowę z Pogonią. Mógł grać gdzieś indziej
Kamil Grosicki wciąż pozostaje jednym z najlepszych ligowców i liderem ofensywy Pogoni Szczecin. Ostatnie tygodnie były dla niego dość trudne – nie mógł dogadać się z klubem w sprawie nowej umowy. W pewnym momencie wydawało się wręcz, że sprawa jest przesądzona i skrzydłowy będzie grał dla innego zespołu. Ostatecznie stronom udało się porozumieć.
Grosicki przedłużył kontrakt, który będzie obowiązywał do połowy 2027 roku. Niewiele brakowało, a faktycznie opuściłby Pogoń. Jak sam przyznaje, skala zainteresowania jego usługami przekroczyła wszelkie oczekiwania. Ujawnił, że poważnie interesowały się nim trzy kluby, w tym oczywiście Widzew Łódź.
– Nie spodziewałem się, że w wieku 37 lat będzie zainteresowanie moją osobą z różnych klubów. To pokazało mi, że jestem doceniany i inne kluby znają moją wartość.
– Dzisiaj pod nazwą Widzew Łódź wymienia się wielu piłkarzy, moje nazwisko też się tam przewijało. Oczywiście, mamy bardzo dobre relacje z Darkiem Adamczukiem. Mieliśmy kontakt, po prostu rozmawialiśmy. Były dwa tematy, jeden bardzo daleki. Nie chcę mówić, ale to nie była Arabia, tylko egzotyczny kierunek. Drugi blisko Polski, w Europie. Nie było konkretnych ofert, tylko rozmowy – wyznał Grosicki na antenie „Kanału Sportowego”.









