Raków wciąż nie zdecydował. Piłkarz już działa
Raków Częstochowa od kilku dni przygotowuje się pod wodzą Łukasza Tomczyka do rundy wiosennej. Zimą w drużynie dojdzie do kilku zmian – sztab szkoleniowy nie widzi miejsca dla Imada Rondicia, a Peter Barath przenosi się do nowego klubu. Pod znakiem zapytania stoi również przyszłość zawodników, którym po sezonie wygasają umowy. W tej grupie znajduje się Jean Carlos, czyli jeden z żołnierzy Marka Papszuna, byłego trenera Medalików.
Były zawodnik Wisły Kraków nie chce czekać na decyzję Rakowa, gdyż może mieć na późniejszym etapie problem ze znalezieniem odpowiedniej drużyny. Tomasz Włodarczyk na kanale „Meczyki” ujawnił, że jego otoczenie kontaktuje się z różnymi klubami i oferuje usługi Brazylijczyka.
Raków jest zaskoczony działaniem wahadłowego. Wciąż nie podjął decyzji w jego sprawie, choć wszystko ma w swoich rękach, gdyż w umowie Carlosa znajduje się opcja przedłużenia. Klub zweryfikuje jego przydatność dla zespołu w drugiej części sezonu – Tomczyk najpierw musi dobrze poznać swoich podopiecznych, a następnie wybrać tych, na których chce stawiać.
Nie ma mowy o styczniowym transferze Carlosa, gdyż Raków ma problemy kadrowe na wahadłach. Brazylijczyk cechuje się dużą wszechstronnością i znakomitą kondycją – Papszun regularnie korzystał z jego usług, gdy tylko ten był dysponowany.










