Wisła Kraków zimą być może bez transferów
Wisła Kraków w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze. Właściwie należy powiedzieć, że Biała Gwiazda deklasuje resztę Betclic 1. ligi i to właściwie pod każdym możliwym względem. Aktualny lider tabeli ma na swoim koncie bowiem tylko dwie porażki, a to przekłada się na aż 43 punkty i dziewięć oczek przewagi nad drugą Polonią Bytom. Poza tym jesienią zespół Mariusza Jopa zdobył prawie 50 goli w lidze, co jest znakomitym rezultatem.
Dlatego też trudno uciec od myśli, że najbliższe pół roku będzie ostatnim okresem Wisły w rozgrywkach na zapleczu PKO Ekstraklasy. Wydawać mogłoby się, że z tego też powodu klub będzie chciał zimą wzmocnić swój zespół, aby jeszcze podkręcić tempo lub nawet przygotować się na ewentualny awans. Okazuje się jednak, że być może będzie zupełnie inaczej. Jarosław Królewski poinformował bowiem na platformie X, że być może w tym okienku Wisła Kraków nie przeprowadzi żadnego transferu.
– Istnieje możliwość, całkiem spora że nie będzie transferów w tym oknie – napisał prezes i właściciel klubu w odpowiedzi na pytanie jednego z kibiców nt. ewentualnych transferów.
Ostatnio Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl” poinformował, że Wisła Kraków negocjuje transfer niejakiego Rafy Tresaco z drugiej ligi hiszpańskiej. Królewski odnosząc się do tych informacji napisał w tym samym wpisie dość jasno o aktualnej sytuacji: Daleko jeszcze.
Zobacz także: Wisła Kraków ogłosiła kadrę na obóz w Turcji. Wszystko jasne ws. Baniowskiego










