Widzew szykuje kolejny duży transfer. Dyrektor potwierdza

Widzew Łódź pobił już tej zimy rekord transferowy Ekstraklasy, ale na tym nie poprzestaje. Szykuje kolejne wzmocnienia. Dyrektor Piotr Burlikowski przyznaje, że klub pracuje nad pozyskaniem nowego obrońcy.

Piłkarze Widzewa
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Widzewa

Widzew kontynuuje rewolucję. To jeszcze nie koniec

Widzew Łódź ma za sobą rozczarowującą rundę. W ligowej tabeli znajduje się tuż nad strefą spadkową, choć celował w czołowe lokaty. Pociesza fakt, że różnice punktowe między kolejnymi miejscami są niewielkie, a do tego zespół wciąż liczy się w grze o Puchar Polski. To nie zmienia faktu, że wiele transferów przeprowadzonych latem zwyczajnie się nie sprawdziło, dlatego obecnie klub przeprowadza kolejną rewolucję kadrową.

Tej zimy z Widzewem pożegnali się już Pape Meissa Ba, Samuel Akere oraz Tonio Teklić. Na tym oczywiście nie koniec, podobnie jak w przypadku wzmocnień. Łodzianie pobili niedawno rekord transferowy Ekstraklasy, wydając na Osmana Bukariego aż pięć milionów euro. Nie ma mowy o rezygnowaniu z następnych ruchów. Dyrektor Piotr Burlikowski potwierdził, że teraz priorytetem jest sprowadzenie nowego środkowego obrońcy.

– Mamy określony plan i wiemy, gdzie są deficyty w zespole. Jasno określiliśmy to wraz z trenerem Joviceviciem, który budując drużynę chce wzmocnień w konkretnych sektorach boiska. Uchylę rąbka tajemnicy – tak, pracujemy także nad sprowadzeniem środkowego obrońcy.

– Analizując rundę jesienną i sytuację w tabeli zastanawialiśmy się, czy nie podejść do zimowego okna transferowego spokojniej. Zrobić mniej ruchów, ograniczając liczbę głębokich zmian w kadrze. Ale z drugiej strony uznaliśmy, że chcemy wykorzystać przerwę zimową i rundę wiosenną pod kątem kolejnych działań, jakie planujemy na lato. Początkowo myśleliśmy o dwóch-trzech ruchach, ale po głębszej analizie doszliśmy do wniosku, że tych zmian potrzeba więcej – przekazał dyrektor sportowy łódzkiego klubu w rozmowie dla TVP 3.

POLECAMY TAKŻE