Dumfries wciąż odczuwa skutki urazu kostki
Inter stoi przed dużym problemem kadrowym, bo Denzel Dumfries nadal walczy z urazem kostki. Holender doznał go w meczu z Lazio i choć wtedy wydawał się to drobiazg, ból powrócił podczas treningu reprezentacji Holandii, co wzbudziło niepokój sztabu. Pierwsze sygnały ze zgrupowania Oranje były uspokajające, jednak badania w Mediolanie nie przyniosły równie optymistycznych wieści.
Inter podkreśla, że to nic poważnego, ale czas potrzebny do pełnego wyleczenia może okazać się za krótki, by Dumfries był gotowy na niedzielne derby. Do meczu zostało kilka dni, zawodnik przechodzi terapię i pracuje indywidualnie, lecz klub nie chce podejmować ryzyka. Na dziś więcej jest pesymizmu niż nadziei, że Holender wystąpi przeciwko Milanowi.
W przypadku jego absencji faworytem do gry na prawej stronie jest Carlos Augusto. Brazylijczyk już udowodnił, że potrafi poradzić sobie po obu stronach boiska i daje drużynie stabilność. Pod uwagę brany jest także Matteo Darmian, który wrócił po długiej przerwie, ale nie ma w nogach pełnych dziewięćdziesięciu minut. Chivu będzie musiał dokładnie przemyśleć plan meczu i rotacje, bo boczne sektory boiska mogą okazać się słabym punktem Interu.
Alternatywą jest również Luis Henrique. To jednak bardziej ryzykowny wariant, szczególnie w meczu takiej rangi jak derby Mediolanu. Sztab podejmie decyzję w zależności od rozwoju sytuacji i postępów zawodników w najbliższych dniach. Na ten moment Carlos Augusto szykuje się do występu od pierwszych minut, a scenariusz z Dumfriesem w składzie staje się coraz mniej realny.
Zobacz również: Barcelona rozbije bank? Powrót legendy może przynieść 200 mln euro










