Legia spodziewa się odejść kolejnych piłkarzy
Legia Warszawa wraz z końcem rundy jesiennej oficjalnie ogłosiła współpracę z Markiem Papszunem. To początek ambitnego projektu, względem którego wielkie oczekiwania mają kibice. Były trener Rakowa Częstochowa wskakuje na głęboką wodę, bowiem sezon do tej pory układał się dla stołecznej drużyny fatalnie. Po odpadnięciu z Pucharu Polski oraz Ligi Konferencji pozostała jej tylko gra w Ekstraklasie. Legia zimuje w strefie spadkowej.
Najpierw Papszun musiał zapoznać się z zawodnikami, których ma do dyspozycji. Zapadły już nawet pierwsze decyzje – zespół opuścili Marco Burch oraz Noah Weisshaupt. Ten drugi okazał się sporym niewypałem transferowym, gdyż spędził w klubie raptem kilka miesięcy.
W międzyczasie do Legii dołączył nowy bramkarz. To dopiero początek ruchów kadrowych. Michał Żewłakow zapowiada kolejne rozstania – zimą powinno odejść jeszcze maksymalnie trzech piłkarzy. Nie mówi o personaliach, natomiast będą to gracze, dla których Papszun nieszczególnie znajdzie miejsce w swoich planach.
– Jeśli chodzi o to, co czeka nas do końca sezonu, to zbyt duża kadra w niczym nie pomoże. Po rozmowie z trenerem Papszunem, doszliśmy do wniosku, że Marco Burch i Noah Weisshaupt nas opuszczą. Wydaje mi się, że trzeba się spodziewać, że jeszcze 2 czy 3 zawodników odejdzie. Meczów i możliwości na grę dla niektórych piłkarzy będzie zbyt mało albo nie będą mieli szans na występy. Sądzę, że to najlepszy i najbardziej rozsądny sposób, by znaleźli kluby – przekazał Żewłakow w rozmowie dla klubowych mediów.









