Legia wzmocni ofensywę. Szuka nowego napastnika
Legia Warszawa przygotowuje się do rundy wiosennej pod wodzą Marka Papszuna. Pierwsza część sezonu w jej wykonaniu była fatalna – przedwcześnie odpadła z Pucharu Polski i Ligi Konferencji, a w Ekstraklasie znajduje się dopiero w strefie spadkowej. Przed nowym sztabem szkoleniowym mnóstwo pracy, aby poprawić tę sytuację i powalczyć jeszcze o wysokie miejsce na koniec kampanii.
W Legii spodziewane są pewne ruchy kadrowe. Do tej pory ogłoszono jedynie transfer bramkarza – Otto Hindricha. Z zespołem pożegnali się za to Marco Burch i Noah Weisshaupt. Rewolucji w składzie nie będzie, co potwierdza Michał Żewłakow. Działacz Legii przyznaje, że klub będzie chciał sprowadzić nowego napastnika. To również życzenie Marka Papszuna, który ma do dyspozycji tylko Miletę Rajovicia i Antonio Colaka.
– Sprowadziliśmy bramkarza. Kolejna pozycja, o której myślimy, to napastnik, który wzmocni naszą ofensywę. Na dzisiaj nie mogę powiedzieć nic konkretnego, natomiast do końca okna transferowego będziemy chcieli jeszcze pozyskać kogoś, kto pomoże nam strzelać gole.
– Szkoleniowiec chciałby po dwóch piłkarzy na każdą pozycję. Nie ukrywam, że będziemy grali innym ustawieniem niż w tamtej rundzie. Jesteśmy zabezpieczeni na większości pozycji, natomiast bramkarz i napastnik to dwie pozycje, na których musimy podziałać. Jeśli chodzi o inne pozycje, to pewnie będziemy reagować, bo może do końca okna transferowego przyjdzie jakaś oferta, o której na razie nie wiemy – wyjaśnił Żewłakow dla klubowych mediów.









