Real Madryt sonduje rynek trenerski
Według informacji przekazanych przez Manu Carreno w programie „El Larguero”, Real Madryt już w środowy poranek rozpoczął rozmowy i wstępne kontakty z potencjalnymi kandydatami na nowego trenera. Na ten moment działania te mają dotyczyć przyszłego sezonu, a nie natychmiastowej zmiany na ławce.
Plan władz klubu zakłada, że Alvaro Arbeloa pozostanie szkoleniowcem pierwszej drużyny do końca obecnych rozgrywek. Dopiero latem ma dojść do rozstrzygnięć personalnych, chyba że sytuacja sportowa wymknie się spod kontroli.
Arbeloa wziął winę na siebie po sensacji w Pucharze Króla
Tymczasowy trener Królewskich znalazł się pod ogromną presją po sensacyjnej porażce 2:3 z drugoligowym Albacete Balompié. Po meczu Arbeloa wystąpił na konferencji prasowej i jasno stanął w obronie swoich piłkarzy.
– Nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń do zawodników. Dali z siebie wszystko. To ja ponoszę największą odpowiedzialność za tę porażkę – przyznał szkoleniowiec, cytowany przez serwis Madrid Xtra.
42-latek zwrócił też uwagę na specyfikę pracy w Realu Madryt, gdzie margines błędu praktycznie nie istnieje.
– W tym klubie nawet remis jest odbierany jak tragedia. Po porażce ból jest jeszcze większy. Musimy jednak się podnieść, bo wciąż gramy o dwa bardzo ważne cele. Skupiamy się na La Lidze i Lidze Mistrzów – podkreślił Arbeloa.
Decyzje zapadną latem
Oficjalnie Real Madryt deklaruje wsparcie dla Arbeloi, ale zakulisowe ruchy pokazują, że klub przygotowuje się na różne scenariusze. Rozmowy z trenerami mają charakter wyłącznie rozpoznawczy, ale jasno sygnalizują, że po sezonie może dojść do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej.
Na razie Arbeloa ma czas, by spróbować ustabilizować sytuację i obronić się wynikami. W Madrycie jednak nikt nie zapomina, że cierpliwość w tym klubie bywa bardzo krótka.









