Trener Wisły Płock powiedział, co z transferami. Kibice nie będą zadowoleni

Trener Wisły Płock, Mariusz Misiura w rozmowie z kanałem "Meczyki.pl" powiedział, co z transferami do klubu. Szkoleniowiec przekazał, że ruchy możliwe będą na sam koniec okienka.

Mariusz Misiura
Obserwuj nas w
SR SPORT PHOTO AGENCY / Alamy Na zdjęciu: Mariusz Misiura

Wisła Płock walczy o transfery

Wisła Płock z całą pewnością jest jedną z największych sensacji w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Piłkarze Mariusza Misiury od początku sezonu spisują się bardzo dobrze i właściwie należy nawet powiedzieć, że są rewelacją. Choć ich styl być może nie jest najbardziej porywający w lidze, to jest niezwykle efektywny. Szczególnie, że należy przypomnieć fakt, iż mowa o beniaminku, który przez wielu skazywany był na walkę o utrzymanie.

Nafciarze jednak udowadniają, że można i chcą iść dalej za ciosem. To jednak wydaje się trudne, bowiem konkurencja w walce o najwyższe miejsca w lidze bardzo się wzmacnia i należy spodziewać się wyrównanej walki o europejskie puchary. Do tej pory Wisła Płock jednak na rynku transferowym jest dość pasywna, bowiem wykonała tylko jeden ruch. O tym, co dalej z transferami do klubu powiedział sam Mariusz Misiura w rozmowie z kanałem „Meczyki.pl”.

POLECAMY TAKŻE

Najprawdopobniej rozpoczniemy mecz z Rakowem tym składem którym dysponujemy, a w ostatnim dniu okienka ktoś się pojawi – powiedział szkoleniowiec sensacji PKO Ekstraklasy, Mariusz Misiura, w rozmowie z „Meczykami”.

Trochę więcej o potencjalnych nowych twarzach powiedział dyrektor sportowy Radosław Kucharski w tej samej rozmowie.

Michał Król? Jesteśmy przekonani, że podniesie poziom rywalizacji i da nam kilkanaście procent więcej […]. Liczę, że dogadamy się z panem Jakubasem. Pierwsza propozycja została wysłana i czekamy na odpowiedź […]. Marko Tolić to znane nam nazwisko, ale nie stać nas na niego – dodał.

Zobacz także: Juventus przesądził. Arkadiusz Milik poznał swoją przyszłość