Barcelona wiążę wieloletnie plany z Marquesem
FC Barcelona doczekała się kolejnego debiutanta z La Masii w erze Hansiego Flicka. Tommy Marques po raz pierwszy pojawił się na boisku w oficjalnym meczu pierwszej drużyny w starciu z Mallorca. Pomocnik wszedł w końcówce spotkania, zmieniając Fermina Lopeza, gdy wynik był już pod kontrolą Blaugrany.
Debiut był zwieńczeniem długiego oczekiwania. Marques od miesięcy regularnie trenował z pierwszym zespołem i kilkukrotnie znajdował się w kadrze meczowej. Flick konsekwentnie dawał mu jednak czas na rozwój i adaptację. Teraz postawił na niego w oficjalnym spotkaniu ligowym.
Jak informuje AS, reakcja władz klubu była natychmiastowa. Deco skontaktował się już z otoczeniem zawodnika w sprawie nowego kontraktu. Obecna umowa Marquesa obowiązuje do czerwca 2027 roku, ale Barcelona chce zabezpieczyć się na przyszłość i wyprzedzić zainteresowanie ze strony innych klubów.
A to zainteresowanie jest realne. Kilka europejskich drużyn od dłuższego czasu monitoruje rozwój 19-latka. W Barcelonie mają tego pełną świadomość, dlatego rozmowy o nowej umowie rozpoczęły się szybko, bez czekania na letnie okno transferowe.
Kluczowe jest także stanowisko trenera. Flick jasno dał do zrozumienia, że widzi Marquesa jako pełnoprawnego członka pierwszej drużyny od przyszłego sezonu. To ważny sygnał dla samego piłkarza i potwierdzenie, że debiut nie był jednorazowym gestem.
Zobacz również: Legia, Widzew czy Pogoń? Jeden spadek jest niemal przesądzony









