Jagiellonia może skorzystać z zainteresowania Greków
Jagiellonia Białystok pierwszy mecz w rundzie wiosennej zagrała bardzo dobrze i pewnie pokonała Widzewa Łódź aż 3:1. To dobry prognostyk przed resztą sezonu, która zapowiada się na kolejną mocną kampanię ekipy Adriana Siemieńca. Wiadomo jednak, że okazać może się, że będzie to ostatnia w takim kształcie zespołu. Sam szkoleniowiec łączony jest z pracą w zagranicznym klubie, a kilku kluczowych graczy może odejść.
Jednym z nich jest Afimico Pululu. Środkowy napastnik Jagiellonii właściwie w każdym okienku transferowym łączony był z odejściem z klubu, ale teraz sprawa jest poważna. Latem wygasa jego kontrakt na Podlasiu, a to oznacza, że trwające zimowe okienko transferowe jest ostatnią szansą na jego sprzedaż i zarobek. Najgłośniejszym obecnie tematem jest zespół Panathinaikosu, który przejawia bardzo duże zainteresowanie.
Według informacji przekazanych przez serwis „sportdog.gr”, klub z Grecji mógłby zapłacić za Pululu poniżej 3 milionów euro. To wydaje się i tak dobrą kwotą, biorąc pod uwagę fakt, że latem reprezentant Demokratycznej Republiki Konga i tak odejdzie za darmo. Niemniej pytanie brzmi, czy Jagiellonia jest w ogóle zainteresowana takim scenariuszem?
Afimico Pululu w tym sezonie rozegrał w sumie 30 spotkań, w których zdobył 14 goli oraz zanotował dwie asysty. Łącznie dla Białostoczan ma 49 trafień w 117 występach.
Zobacz także: Jagiellonia lepsza od Widzewa. Siemieniec apeluje ws. warunków









