Jagiellonia depcze po piętach Lechowi. Raków może długo żałować [WIDEO]

Raków Częstochowa stracił cenne punkty w kluczowym momencie sezonu. Jagiellonia Białystok wygrała (2:0) na trudnym terenie i znów włączyła się do walki o mistrzostwo Polski.

Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok

Jagiellonia górą w Częstochowie. Raków na tarczy

Raków Częstochowa w arcyważnym starciu dla końcowego układu tabeli ligowej mierzył się z Jagiellonią Białystok. Ekipa prowadzona przez Dawida Kroczka podchodziła do potyczki, chcąc odnieść drugie z rzędu zwycięstwo. Podobny cel miał jednak zespół Adriana Siemieńca. Tym samym spotkanie zapowiadało się bardzo interesująco.

Ekipa z Częstochowy w pierwszych trzech kwadransach meczu nie prezentowała się źle. Co prawda Raków miał więcej z gry, jednak nie miało to przełożenia na wynik. Tym bardziej że goście byli w swoich poczynaniach konkretniejsi.

Już w piątej minucie Kacpra Trelowskiego starał się zaskoczyć uderzeniem z dystansu Taras Romanczuk. Golkiper gospodarzy stanął jednak na wysokości zadania. Tymczasem w 34. minucie wszystko ułożyło się już po myśli Jagiellonii. Po centrze z rzutu rożnego Yuki Kobayashi zdobył bramkę głową i do przerwy to goście prowadzili.

Jeszcze przed zmianą stron Jonatan Brunes mocnym strzałem zmusił do interwencji bramkarza Jagi. Ostatecznie jednak Norweg nie miał powodów do radości, bo jego uderzenie zostało bardzo dobrze obronione przez Sławomira Abramowicza.

Kajetan Szmyt znów trafił. Trzeci gol w sezonie

W drugiej części gry Raków robił, co mógł, aby doprowadzić do wyrównania. Gospodarze starali się niepokoić defensywę rywali kolejnymi strzałami, ale ich jakość pozostawiała wiele do życzenia.

Finalnie goście zdołali jeszcze podwyższyć prowadzenie w 82. minucie, gdy gola strzelił Kajetan Szmyt i trzy oczka zainkasowała ekipa z Białegostoku. Jagiellonia dzięki odniesieniu 14. zwycięstwa w tej kampanii wskoczyła na drugie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, zachowując szanse na mistrzowski tytuł w przypadku potknięcia Lecha Poznań.

Tymczasem już w najbliższą niedzielę Częstochowianie zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice, który wciąż nie może być pewny ligowego bytu. Z kolei Białostoczan czeka starcie na Arenie Katowice z miejscową GieKSą.

Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
0:1 Yuki Kobayashi 34′
0:2 Kajetan Szmyt 82′

POLECAMY TAKŻE