Barcelona rozczarowała po świętowaniu mistrzostwa
FC Barcelona po zwycięstwie w El Clasico i zapewnieniu sobie mistrzostwa przystąpiła do meczu w mocno zmienionym składzie. Hansi Flick pozostawił w wyjściowej jedenastce tylko trzech zawodników, którzy rozpoczęli spotkanie z Realem Madryt. Większą motywację miało Alaves, które nadal walczy o utrzymanie w lidze.
Gospodarze od początku grali z dużą determinacją i dobrze bronili dostępu do własnej bramki. Barcelona miała przewagę jakości, lecz brakowało jej odpowiedniej intensywności i ambicji. Alaves wykorzystało stały fragment gry tuż przed przerwą i pokonało Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz nie miał większych szans przy straconym golu.
Porażka oznacza, że Barcelona nie wyrówna już rekordu 100 punktów w sezonie ligowym. Najlepszy wynik w historii Primera Division nadal należeć będzie do Realu Madryt Jose Mourinho z sezonu 2011/12 oraz Barcelony Tito Vilanovy z rozgrywek 2012/13. Drużyna Flicka może jednak zakończyć sezon z kompletem domowych zwycięstw w lidze, jeśli pokona Betis na Spotify Camp Nou.
Mimo słabego wyniku spotkanie przyniosło także pozytywne informacje dla Barcelony. W pierwszym zespole zadebiutował Alvaro Cortes z drużyny rezerw. Obrońca rozegrał pełne 90 minut i był jednym z wyróżniających się zawodników mistrzów Hiszpanii. W drugiej połowie Flick dał także szansę Xaviemu Espartowi oraz Tommy’emu Marquesowi, co ponownie pokazało zaufanie niemieckiego szkoleniowca do piłkarzy La Masii.








