Skorupski wraca do zdrowia, Bologna potrzebuje Polaka
Łukasz Skorupski wciąż nie doczekał się premierowego występu w 2026 roku. Polski bramkarz od dwóch miesięcy pauzuje z powodu kontuzji uda odniesionej w meczu z Napoli. Bologna początkowo radziła sobie dobrze pod nieobecność 34-latka. Rossoblu pokonali Napoli (2:0), Udinese (3:0), czy Celtę Vigo (4:1).
Bologna zaczęła mieć problemy od przegranego finału Superpucharu Włoch. W nim lepsze okazało się Napoli (0:2). Po tym spotkaniu Rossoblu nie wygrali ani razu. Sytuacja ta mogła zmienić się w dzisiejszym spotkaniu z Como. Bologna straciła jednak gola w doliczonym czasie gry i ostatecznie tylko zremisowała z beniaminkiem.
Skorupski ostatni pełny ligowy mecz rozegrał w 10. kolejce z Parmą (3:1). Wtedy Bologna była na piątym miejscu w tabeli, ze stratą trzech punktów do miejsca dającego grę w Lidze Mistrzów. Teraz klub polskiego bramkarza osunął się na ósmą lokatę.
O kryzysie Rossoblu świadczy jeszcze jedna statystyka. Bologna jest najgorszą drużyną w tabeli Serie A za pięć ostatnich meczów (bilans 0-2-3). Jej bilans bramkowy to z kolei 3:8. Nie dziwi zatem fakt, że w klubie czekają na powrót Skorupskiego. Polak wrócił ostatnio do treningów z zespołem. Zgodnie ze słowami trenera Vincenzo Italiano, 34-latek już wkrótce powinien być gotowy do gry.
Czytaj więcej o Polakach za granicą:










