Szczęsny emanował dużym spokojem podczas meczu
Wojciech Szczęsny zwrócił na siebie uwagę, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Polski bramkarz podczas rozgrzewki wyglądał bardzo spokojnie i momentami sprawiał wrażenie mało zaangażowanego. Między interwencjami robił długie przerwy i nawet usiadł na murawie. Szczęsny zakończył też rozgrzewkę szybciej niż Joan Garcia, który pełnił rolę rezerwowego bramkarza.
Po rozpoczęciu meczu obraz całkowicie się zmienił. Szczęsny grał pewnie i dawał drużynie dużo spokoju przy atakach Alaves. Bramkarz dobrze reagował pod presją i kilka razy uratował zespół przed stratą kolejnych bramek. Przy jedynym trafieniu gospodarzy nie miał jednak żadnych szans na skuteczną interwencję.
Najwięcej emocji pojawiło się przy ławce Barcelony. Po mocnym wybiciu piłki przez Angela Pereza doszło do zamieszania między zawodnikami obu drużyn. Piłkarze Barcelony byli zirytowani wcześniejszymi starciami z ostro grającymi rywalami. W pewnym momencie Eric Garcia podszedł do argentyńskiego obrońcy i wykonał gest uciszania.
Duże wrażenie zrobił również debiut Cortesa. Młody zawodnik na boisku zachowywał spokój i pewnie radził sobie w fizycznych pojedynkach. Po meczu przyznał jednak, że stres pojawił się kilka godzin wcześniej, gdy podczas obiadu dowiedział się o występie w podstawowym składzie. Flick po końcowym gwizdku szczególnie podkreślił jego dojrzałość oraz zachowanie w trudnym spotkaniu.









