W Częstochowie bez fajerwerków. Raków i Radomiak nie rozpieścili fanów

Raków Częstochowa i Radomiak Radom mierzyli się ze sobą w niedzielne popołudnie. Rywalizacja nie przyniosła rozstrzygnięcia, a fani nie obejrzeli tego dnia żadnego trafienia. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Steve Kingue oraz Patryk Makuch
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Steve Kingue oraz Patryk Makuch

Raków Częstochowa i Radomiak Radom dzielą się punktami

W niedzielne popołudnie zobaczyliśmy bardzo ciekawe starcie w ramach 20. kolejki rozgrywek PKO Ekstraklasy. A w nim Raków Częstochowa przed własną publicznością podejmował Radomiaka Radom. Medaliki przystąpiły do tej rywalizacji po bolesnej porażce z Wisłą Płock (1:2). Dla drużyny Goncalo Feio natomiast jest to pierwszy występ po przerwie zimowej.

Od początku pierwszej odsłony oglądaliśmy bardzo wyrównane starcie. Zarówno Raków Częstochowa jak i Radomiak Radom mieli swoje okazje bramkowe. Pierwsze 45 minut nie rozpieściło. Kibice bowiem nie obejrzeli żadnego trafienia. Drużyny schodziły zatem na przerwę z bezbramkowym rezultatem i sporym poczuciem niedosytu.

W drugiej połowie do roboty zabrali się podopieczni Łukasza Tomczyka. Raków Częstochowa zaczął przeważać, ale kompletnie nie umiał przerodzić tego w konkrety. Radomiak Radom był szczelnie ustawiony w defensywie i kontrami próbował zaskoczyć gospodarzy. Wynik finalnie nie uległ zmianie i drużyny podzieliły się punktami. A fani mogą czuć się rozczarowani widowiskiem pod Jasną Górą.

Raków Czestochowa w następnym meczu zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Radomiak Radom natomiast przed własną publicznością podejmie w derbach Koronę Kielce.

Raków Częstochowa – Radomiak Radom 0:0

POLECAMY TAKŻE