- Ruch Chorzów ma za sobą czas wytężonej pracy. Tymczasem już w niedzielę 14-krotny mistrz Polski zacznie zmagania w drugiej części sezonu Betclic 1. Ligi, wychodząc na murawę SuperAuto.pl Stadionu Śląskiego z nowym kapitanem
- Szymon Szymański w rozmowie z Goal.pl opowiedział o swojej nowej roli w ekipie ze Śląska, a także o realizacji planu przed powrotem do gry
- Kapitan mówił też o swoich obowiązkach w szatni, wpływie na drużynę i motywacji, zachowując równowagę między rolą lidera a wykonywaniem własnej pracy na boisku
Ruch Chorzów z rundą wiosenną bez obietnic
Łukasz Pawlik (Goal.pl): Macie za sobą okres przygotowawczy do rundy wiosennej Betclic 1. Ligi. Jak może Pan podsumować ten czas?
Szymon Szymański (Ruch Chorzów): – Dobrze, przede wszystkim w zdrowiu, to na pewno cieszy. Przygotowania były intensywne. Przygotowaliśmy się tutaj na miejscu w kraju. Warunki były trudne, wiadomo – niska temperatura, ale udało nam się zrealizować to, co zaplanowaliśmy i z tego jesteśmy zadowoleni.
Były dyskusje, czy przygotowywanie się w kraju jest lepsze, czy gorsze. Pan jakie ma zdanie na ten temat?
Myślę, że to się okaże na boisku. Na dzisiaj mogę powiedzieć, że przygotowaliśmy się dobrze i patrzymy na rundę wiosenną z optymizmem.
O co będzie walczyć Ruch w tym sezonie?
W każdym meczu o trzy punkty. Nie będę tutaj składał jakichś deklaracji czy obietnic, bo w piłce można dużo mówić, ale wszystko weryfikuje zielony prostokąt. Na pewno w każdym spotkaniu będziemy grać o zwycięstwo i tyle mogę powiedzieć.
Zaczynacie rywalizację od spotkania ze Śląskiem Wrocław. Tabela może sugerować, że to rywal na Waszym poziomie…
To na pewno ciężki przeciwnik. Śląsk to spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy, mają dużo jakości. My znamy swoją wartość i gramy przede wszystkim u siebie. Będziemy chcieli kontynuować to, co było jesienią. U siebie wygrywaliśmy.
Czy celem minimum na rundę wiosenną jest zdobycie kolejnych 30 punktów, tak jak jesienią?
Nie zakładamy sobie liczby punktów do zdobycia w tej rundzie. Meczów jest mniej, więc i możliwości punktowe są mniejsze. Podejście jest takie, że w każdym spotkaniu gramy o trzy punkty, a nie o deklaracje dotyczące baraży czy awansu bezpośredniego.
Patrząc na tabelę Ruch zajmuje obecnie ósme miejsce i ma tylko cztery punkty straty do wicelidera Polonii Bytom. Może to działać na wyobraźnię.
Dokładnie. Tabela jest bardzo wyrównana. Cztery punkty w górę, dwa mecze przegrane i można wylądować niżej. Aktualnie nie ma większego znaczenia, czy jesteśmy na ósmym czy szóstym miejscu, bo drużyny mają tyle samo punktów. Liga jest wyrównana, wiele zespołów ma dużą jakość. My mamy swoje atuty i będziemy starali się je pokazać.
„Nie patrzymy na Wisłę. Koncentracja na własnej grze”
A Wisła Kraków? Wyraźnie odjechała w tabeli, czy to już przewaga nie do dogonienia?
Wszystko jest możliwe, ale nie ukrywajmy, że mają przewagę. My nie martwimy się Wisłą, patrzymy na siebie i zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
Pamięć o zeszłorocznym meczu z Wisłą wciąż jest obecna? Czy będzie motywacją dla drużyny?
Wielu zawodników jest nowych, więc tylko kilka osób pamięta ten mecz. Nikt nie chce go pamiętać, siłą rzeczy jednak wraca w pamięci. My jednak nie zaprzątamy sobie tym głowy. Teraz przeciwnikiem jest Śląsk, więc mecz sprzed roku w ogóle nie ma dla nas znaczenia. Liczy się tylko niedziela i nasze podejście. Każdy jest zmotywowany, by pokazać się z jak najlepszej strony.
Liga wyrównana. Cele najwyższe
Już oficjalnie jest Pan kapitanem drużyny. Czy ta rola zmieniła coś w przygotowaniach?
Dowiedziałem się o tym w środę rano, więc na razie niewiele się zmieniło. Wszyscy wiemy, że Patryk Sikora jest kontuzjowany, więc pełniłem tę rolę w jego zastępstwie. Będę sobą, starał się dalej robić swoje w szatni i na boisku. Mam nadzieję, że będzie tego dobry efekt.
Zmiana na stałe w roli kapitana Szymańskiego wpłynie na drużynę?
- Tak, wzmocni spójność i autorytet w szatni
- Nie, to tylko formalność
- Trudno powiedzieć
Do marca będziecie grali praktycznie bez przerwy. Po tych siedmiu meczach będzie można mówić o celach drużyny?
Myślę, że nie. Liga jest bardzo wyrównana, podobnie jak w PKO BP Ekstraklasie. Każdy punkt jest blisko. W marcu będzie jeszcze za wcześnie, by mówić o awansie czy barażach. Do maja kilka drużyn będzie się biło o najwyższe cele i mam nadzieję, że my również będziemy w tym gronie.
Czytaj więcej: Polonia Bytom bez presji, ale z ambicją. Spokój zamiast szaleństwa [WYWIAD]









