Raphinha wraca na El Clasico i jasno mówi o swojej przyszłości

Raphinha wraca do składu Barcelony na niedzielne El Clasico. W rozmowie dla Movistar Brazylijczyk opowiedział o zdrowiu, przyszłości w klubie oraz roli Lamine Yamala.

Raphinha
Obserwuj nas w
Maciej Rogowski / Alamy Na zdjęciu: Raphinha

Raphinha gotowy na wielki wieczór

Raphinha opuścił ostatnie spotkania po urazie odniesionym podczas meczu reprezentacji Brazylii w Stanach Zjednoczonych. Skrzydłowy nie zagrał przeciwko Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po kontuzji zawodnik wrócił do Brazylii, gdzie przechodził rehabilitację przed ponownym przyjazdem do Hiszpanii.

Hansi Flick zachował ostrożność podczas spotkania z Osasuną i nie chciał ryzykować zdrowia piłkarza. Wszystko wskazuje jednak na to, że Brazylijczyk pojawi się na boisku przeciwko Realowi Madryt i ma odegrać ważną rolę w ofensywie zespołu.

Raphinha nie ukrywa, że spodziewa się bardzo wymagającego spotkania. – Rywal mi odpowiada, być może. Szukam znów swojej najlepszej wersji. Wciąż trochę mi brakuje. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu, bo oni nadal mają matematyczne szanse na mistrzostwo i nic nam nie oddadzą. Jeśli wygramy, będziemy świętować – powiedział zawodnik.

Brazylijczyk został także zapytany o możliwość gry na prawym skrzydle podczas nieobecności Lamine Yamala. Piłkarz podszedł do tego tematu z dużym dystansem i podkreślił klasę młodszego kolegi z drużyny. – Jeśli zagram na prawym skrzydle, nie oczekujcie niczego wyjątkowego, bo nie jestem Laminem. Lamine jest gwiazdą – powiedział Raphinha.

Skrzydłowy odniósł się również do swojej przyszłości w Barcelonie. W ostatnich tygodniach pojawiały się spekulacje dotyczące możliwego odejścia zawodnika z klubu. Raphinha dał jednak jasno do zrozumienia, że chce zostać na Camp Nou na dłużej. – Widzę siebie tutaj przez wiele lat. Mam kontrakt do 2028 roku i jeśli klub chce ze mną rozmawiać, jestem otwarty – powiedział piłkarz.

POLECAMY TAKŻE