Ziółkowski skreślony przez Romę. Włosi ujawnili, dlaczego gra mało u Gasperiniego

Jan Ziółkowski po roku spędzonym w AS Romie może zmienić klub. We Włoszech pojawiły się doniesienia, że Giallorossi zamierzają go sprzedać. O sytuacji reprezentanta Polski w rozmowie z Goal.pl nieco więcej opowiedział Federico Liuti z serwisu forzaroma.info.

Jan Ziółkowski
Obserwuj nas w
massimo insabato / Alamy Na zdjęciu: Jan Ziółkowski

Dwa powody, przez które Ziółkowski mało gra u Gasperiniego

Jan Ziółkowski pod koniec sierpnia ubiegłego roku pomógł Legii Warszawa awansować do europejskich pucharów. Ostatni mecz w barwach stołecznego klubu rozegrał (28 sierpnia), a niedługo potem był już w Rzymie, gdzie podpisał kontrakt z AS Romą. Wojskowi zarobili na sprzedaży wychowanka ok. 6,6 mln euro, co oznaczało, że był jednym z najdrożej sprzedanych piłkarzy w historii klubu.

Reprezentant Polski nie podbił ani Rzymu, ani Serie A. Za wyjątkiem krótkiego okresu regularnej gry na przełomie grudnia i stycznia, dostawał mało szans i zbierał jedynie po kilka maks kilkanaście minut. Ostatnio media obiegła informacja, że Roma jest gotowa sprzedać 20-latka. Federico Liuti z serwisu forzaroma.info w rozmowie z Goal.pl zasugerował dwa powody, przez które Gian Piero Gasperini rzadko stawia na Ziółkowskiego. Jednym z nich jest fakt, że w poprzednich spotkaniach bywał nierówny, co przy walce o Ligę Mistrzów oznacza, że włoski taktyk wolał postawić na sprawdzonych obrońców jak Evan N’Dicka, Gianluca Mancini czy Daniele Ghilardi.

Ziółkowski to wciąż surowy talent. Bywa nieco nierówny, a Roma musi walczyć o miejsce w TOP4 Serie A, która jest wymagającą ligą. Gasperini po prostu nie miał zbyt wielu „łatwych” meczów, żeby testować różne ustawienia. Wystawiał go głównie w mniej ważnych spotkaniach albo wtedy, gdy Ndicka i Mancini byli niedostępni – mówi Goal.pl Federico Liuti z serwisu forzaroma.info.

Włoski dziennikarz zwraca uwagę, że Ziółkowski ma cechy, które u środkowego obrońcy są pożądane przez topowe kluby. „Ziółkowski to dobry obrońca. Jest szybki i ma dobry „timing” w obronie. Dobrze czuje się z piłką przy nodze, a to cecha, której topowe drużyny szukają u środkowych obrońców. Na pewno ma duże pole do rozwoju” – uważa Liuti. Jego zdaniem brak regularnych minut wynika również ze specyfiki ligi oraz warunków fizycznych Polaka. „W Serie A potrzebna jest większa fizyczność, szczególnie u środkowych obrońców – to może być jeden z powodów, przez które Gasperini nie stawiał na niego częściej – tłumaczy.

Roma poświęci Ziółkowskiego, żeby podreperować budżet

Ile AS Roma może zarobić na Ziółkowskim? Rzymianie mieli wycenić polskiego obrońcę na ok. 20/25 milionów euro. Nasz rozmówca uważa, że to optymalna kwota i może znaleźć się chętny na piłkarza. Dodatkowym atutem jest wiek oraz fakt, że 20-latek ma ogromny potencjał. „20 milionów euro to rozsądna cena za obrońcę z tak dużym potencjałem jak Ziółkowski. Zwłaszcza w Premier League, gdzie interesuje się nim Newcastle” – twierdzi dziennikarz portalu forzaroma.info.

Roma potrzebuje pilnie zarobić dodatkowe pieniądze, żeby uniknąć utraty kluczowych zawodników. Dlatego też w grę wchodzi tylko transfer definitywny. Jeśli Ziółkowski ma zostać sprzedany, to nastąpi to na pewno przed końcem czerwca. „Roma musi kogoś sprzedać, żeby zarobić przed 30 czerwca. Przy dobrej ofercie będzie jednym z zawodników, którzy odejdą” – mówi nam Federico Liuti.

Wygląda więc na to, że przyszłość Ziółkowskiego leży z dala od Rzymu. Wszystko wyjaśni się zapewne w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. W tym sezonie były piłkarz Legii Warszawa zagrał dla Romy łącznie 21 meczów, w których spędził na boisku jedynie 708 minut.

Tylko u nas