PSG jako wzór dla Realu Madryt
Paris Saint-Germain przez lata było kojarzone z projektem opartym na gwiazdach. Teraz akcent przesunął się gdzie indziej. Liderem ma być trener, a nie szatnia. To właśnie ten element najmocniej wybrzmiał w hiszpańskiej dyskusji.
Luis Enrique dostał władzę nad zespołem i zbudował drużynę, która nie tylko atakuje, ale też pracuje bez piłki. Eksperci zwracali uwagę, że PSG po odejściu Kyliana Mbappe stało się bardziej zwarte i lepiej funkcjonuje jako całość.
– Chcę zatrzymać się przy modelu, w którym masz trenera-lidera i dajesz mu pełną władzę nad drużyną oraz szatnią. To on rządzi i piłkarze o tym wiedzą – powiedział Julio Pulido.
„Takim bieganiem dochodzi się do finałów”
W debacie podkreślano też intensywność gry PSG. Bruno Alemany stwierdził, że nowy trener Realu Madryt powinien pokazać swoim zawodnikom właśnie ten mecz.
– Gdybym był kolejnym trenerem Realu Madryt, wszedłbym do szatni i bez słowa puścił piłkarzom ten mecz PSG. Takim bieganiem dochodzi się do finałów Ligi Mistrzów – ocenił.
Manu Carreno zwrócił uwagę na środek pola Paryżan. Jego zdaniem Fabian Ruiz, Joao Neves i Vitinha łączą jakość w rozegraniu z ogromną pracą w defensywie. To ma być różnica, której Realowi w ostatnich miesiącach brakowało.









