Co dalej z Wisłą? Królewski uchyla rąbka transferowych planów
Wisła Kraków nie zamierza tracić czasu po zapewnieniu sobie awansu do PKO BP Ekstraklasy. Klub z Synerise Kraków Arena już przygotowuje kadrę na rywalizację w najwyższej klasie rozgrywkowej, a prezes Jarosław Królewski otwarcie przyznał, że przed Białą Gwiazdą bardzo intensywne tygodnie na rynku transferowym.
Po zwycięstwie nad Chrobrym Głogów (2:0) i przypieczętowaniu awansu właściciel Wisły nie ukrywał wzruszenia. Królewski podkreślał, że ostatnie lata były dla klubu niezwykle trudne, pełne rozczarowań i konieczności odbudowy po nieudanych sezonach oraz barażach.
Jednocześnie prezes klubu z Krakowa jasno zaznaczył, że Wisła od dłuższego czasu przygotowywała się do gry w elicie. Wszyscy w Krakowie mają świadomość, że obecna kadra wymaga wzmocnień, dlatego rozpoczęto już konkretne działania na rynku transferowym.
– Oczywiście, że musimy zrobić kilka bardzo mocnych transferów i jesteśmy już teraz do tego przygotowani. Mamy już wytypowanych zawodników i trwają nawet z nimi rozmowy, ale rewolucji nie przewidujemy. Ten zespół ma jakość, ale to normalne, że będzie jakaś rotacja – powiedział Królewski cytowany przez Sport.interia.pl.
Według informacji źródła Wisła będzie rozglądała się przede wszystkim za nowym bramkarzem, środkowym obrońcą oraz napastnikiem. Niewykluczone jednak, że liczba transferów okaże się większa.
– Trudno mówić, ile transferów przeprowadzimy. Może to będzie sześć, a może troszkę więcej. Zależy nam bardziej na jakości niż na liczbie – zaznaczył właściciel Białej Gwiazdy w rozmowie cytowanej przez Piotra Jawora.
Celem ekipy z Krakowa po powrocie do PKO BP Ekstraklasy będzie nie tylko spokojne utrzymanie, ale również stopniowa odbudowa pozycji Wisły w krajowej czołówce.









