Na Dawidowiczu się nie skończy?
Jednym z głośniejszych transferów tej zimy w Ekstraklasie był powrót na ligowe boiska Pawła Dawidowicza, który po wielu miesiącach bez gry znalazł w końcu pracodawcę. Reprezentant Polski podpisał krótką umowę z Rakowem i zdążył już zadebiutować w wyjazdowym meczu z Wisłą Płock (1:2).
Przyjście stopera z przeszłością w Serie A nie zamyka jednak planów transferowych Rakowa. Jak informował Szymon Janczyk z weszlo.com Raków wciąż szuka lewonożnego stopera.
Urodzony obok słynnego stadionu
Z kolei z naszych informacji wynika, że w Rakowie pojawił się temat piłkarza, który spełnia powyższe wymagania. Chodzi o Djibrila Lamego, który ma dwa obywatelstwa – francuskie i Gwadelupy.
Piłkarz urodził się w Paryżu, w dzielnicy Saint-Denis, a więc tam, gdzie znajduje się słynny Stade de France. Lamego jest obecnie piłkarzem belgijskiego La Louviere, z którym ma kontrakt do lata 2027 roku.
Gra od deski do deski
W tym sezonie 22-latek rozegrał 23 mecze na 23 możliwe w belgijskiej ekstraklasie. Wszystkie występy po 90 minut. Jak na środkowego obrońcę, to gra czysto, bo zarobił tylko dwie żółte kartki.
Liczący 183 cm zawodnik ma wiodącą lewą nogę, a piłkarza właśnie o takim profilu szuka Raków. Portal Transfemarkt wycenia Lamego na 1,2 mln euro.









