Bartosz Kapustka krytycznie o grze zespołu
Legia Warszawa wróciła po zimowej przerwie na stadion przy Łazienkowskiej. W pierwszym meczu rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy Wojskowi pod wodzą Marka Papszuna niespodziewanie przegrali z Koroną Kielce (1:2) w ramach 19. kolejki.
Do przerwy gospodarze przegrywali 0:1, a dodatkowo Mileta Rajović nie wykorzystał rzutu karnego. Po zmianie stron Legia doprowadziła do wyrównania. Bartosz Kapustka pewnie wykonał jedenastkę. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w ostatniej minucie zwycięskiego gola dla Korony strzelił Mariusz Stępiński.
Po meczu głos zabrał Bartosz Kapustka, który w rozmowie z „Canal+Sport” nie krył rozczarowania postawą zespołu.– Nie wiem, czy sens ma tłumaczenie. Dzisiaj mamy szansę zmazać plamę, a tkwimy w tym nadal. Niestrzelony karny, niestrzelone sytuacje, tracimy bramki po stałych fragmentach. Tyle co mogę powiedzieć w tej sytuacji – stwierdził pomocnik Wojskowych.
– Czuliśmy się dobrze przygotowani. Mamy bardzo dobrych fachowców w sztabie szkoleniowym. Nie zrealizowaliśmy planów i to boli cholernie. Mogę mówić tutaj wymyślać różne rzeczy, rozwiązań, ale wywiady i rozmowy nie mają większego sensu. Musimy ratować ligę. Nie jesteśmy w tym miejscu, w którym Legia powinna być – zaznaczył.
Obecnie Legia zajmuje 17. miejsce w tabeli Ekstraklasy. W 20. kolejce piłkarze Papszuna zmierzą się na wyjeździe z Arką Gdynia, której mecz z Radomiakiem Radom został przełożony.









