Elitim czeka na nowy kontrakt
Juergen Elitim ma kontrakt z Legią tylko do końca tego sezonu, ale od dawna mówi się o tym, że umowa Kolumbijczyka będzie przedłużona. Wprawdzie po pierwszych rozmowach, jeszcze w listopadzie, negocjacje zawieszono na dwa miesiące, ale z naszych informacji wynika, że wkrótce strony mają znów usiąść do stołu.
Tymczasem z Hiszpanii nadeszły wieści, że Kolumbijczyka widziałoby w swoich szeregach drugoligowe Deportivo La Corunia, czyli klub, w którym Elitim już występował. Czy więc realne jest opuszczenie przez niego Legii?
Połowę wzięliby Anglicy
Goal.pl sprawdził te doniesienia. A zatem po kolei: prawdą jest, że Deportivo chce Elitima i wykonało już pewne ruchy w tej sprawie. Natomiast szanse, że dojdzie do takiej transakcji są według naszej wiedzy praktycznie równe zeru. O co chodzi? Między innymi o ekonomię. Według naszej wiedzy Deportivo mogłoby przeznaczyć na taki transfer około 300 tysięcy euro, a to się Legii zupełnie nie opłaca.
Dlaczego? Ano dlatego, że 50% ewentualnej kwoty transferowej należy się Watfordowi, skąd Elitim trafił do Legii. W takiej sytuacji z powyższej kwoty stołecznemu klubowi niewiele by zostało, a straciłby ważnego zawodnika.
Za pół roku kontrakt może być lepszy
Co więcej, pensja piłkarza… Oczywiście Deportivo byłoby w stanie zaproponować Elitimowi porównywalne albo nieco lepsze warunki niż Legia, ale nie byłaby to jakaś gigantyczna różnica. Poza tym, sam piłkarz dobrze czuje się w Polsce i nie zamierza w najbliższym czasie zmieniać otoczenia.
Tak naprawdę kolumbijski pomocnik jest w komfortowej sytuacji. Bo jeśli nawet nie przedłuży umowy z Legią, to latem będzie wolnym zawodnikiem i będzie miał szansę podpisać kontrakt (z innym klubem) na jeszcze lepszych warunkach.
Po 23. kolejkach Deportivo zajmuje piąte miejsce na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy.









