Polacy za granicą #6: Zjawiskowy debiut Pietuszewskiego! Lewandowski nie uratował Barcelony. Co działo się w weekend?

Robert Lewandowski wszedł z ławki Barcelony, ale nie zdołał odwrócić losów meczu. W cieniu porażki mistrza Hiszpanii w Portugalii błysnął za to Oskar Pietuszewski, a kolejni kadrowicze zapisali solidne występy w czołowych ligach Europy. Nie zabrakło też momentów trudnych i symbolicznych. Sprawdzamy, jak w miniony weekend radzili sobie Polacy za granicą.

Oskar Pietuszewski
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Oskar Pietuszewski

Polskie trio z FC Porto rozpala serca kibiców

Jeszcze pół roku temu wyniki FC Porto interesowały w Polsce raczej wąskie grono kibiców. Portugalczycy jednak zawsze mieli słabość do piłkarzy znad Wisły. Józef Młynarczyk, triumfator Ligi Mistrzów ze Smokami, do dziś ma na Estádio do Dragão status legendy, a Grzegorz Mielcarski wciąż bywa wspominany z sympatią. Przez ostatnie lata ta relacja przygasła, ale nigdy nie wygasła całkowicie. Teraz znów zapłonęła.

Iskrą był transfer Jana Bednarka. Pojawiały się pytania, czy obrońca spadkowicza z Premier League odnajdzie się w klubie walczącym o trofea i regularnie grającym w Europie. Odpowiedź przyszła szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Bednarek w Portugalii przeżywa najlepszy okres w karierze, regularnie zbiera nagrody dla najlepszego defensora ligi i stał się jednym z filarów zespołu.

Zobacz również: Urban dostał potężny sygnał. Oto nasz TOP 5 tygodnia Polaków za granicą

Jego najpoważniejszym konkurentem… okazał się inny Polak. Jakub Kiwior, zmęczony rolą rezerwowego w Arsenalu, wybrał Porto zamiast dalszej walki o minuty w kolejnym europejskim gigancie. To była decyzja o krok w tył tylko na papierze. Na boisku Kiwior prezentuje najlepszą wersję siebie, a polski duet w środku defensywy stał się jednym z największych atutów lidera ligi portugalskiej.

Gdy Bednarek i Kiwior wyrobili sobie markę, do Porto dołączył trzeci biało-czerwony. Oskar Pietuszewski mógł przebierać w ofertach. Zainteresowanie wykazywała Barcelona, Atlético, czy kluby Premier League. Wybrał jednak środowisko, które sprzyja rozwojowi. Już w debiucie pokazał, że była to decyzja dojrzała ponad metrykę.

Siedemnastolatek wszedł na boisko tak, jakby grał w tym zespole od lat. Odwaga, intensywność, brak kompleksów. To on wywalczył rzut karny, który dał Porto zwycięstwo 1:0. Gdy trener w końcówce meczu – mimo wcześniejszych planów – decyduje się wpuścić Bednarka, by dowieźć wynik, widać jasno, jaką hierarchię zbudowali sobie Polacy w tym klubie.

Nieprzypadkowo FC Porto po meczu publikuje wpis w całości po polsku. Nieprzypadkowo coraz więcej kibiców znad Wisły włącza transmisje ligi portugalskiej. Ten zespół zmierza po pierwsze mistrzostwo od 2022 roku, bije rekord punktowy na półmetku sezonu i stracił dotąd… cztery bramki. Fundamentem jest defensywa, a jej sercem są Polacy.

W głowie nasuwa się naturalne porównanie. Czy to początek historii, która – zachowując proporcje – przypomni polski Dortmund sprzed lat? A może tylko rozciągnięty w czasie miesiąc miodowy? Odpowiedzi jeszcze nie znamy. Wiemy natomiast jedno: FC Porto znów mówi po polsku, a my mamy kolejny powód, by śledzić portugalski futbol z biało-czerwonej perspektywy.

Lewandowski rezerwowym, Barcelona przegrywa

Robert Lewandowski na początku stycznia celebrował bramkę z Realem Madryt, która pomogła Barcelonie wygrać Superpuchar Hiszpanii. Gol w El Clasico nie wystarczył jednak, aby Polak rozpoczął kolejne spotkania w wyjściowej jedenastce. 37-letni kapitan reprezentacji Polski w tygodniu wszedł w Pucharze Króla jako rezerwowy. Niewiele brakowało, a napastnik Barcelony cieszyłby się z trafienia. W sytuacji tej namieszał jednak Lamine Yamal, który przepraszał później Lewandowskiego.

Barcelona w niedzielny wieczór rywalizowała w La Liga z Realem Sociedad, Lewandowski z ławki rezerwowych przyglądał się poczynaniom swojej drużyny, która rozgrywała dobry mecz w San Sebastian, ale to rywal cieszył się z prowadzenia. Polak wszedł na boisko w 62. minucie, a już po czterech minutach miał sytuację bramkową. Alex Remiro obronił jednak uderzenie napastnika Barcelony, która ostatecznie przegrała 1:2. Tym samym przerwała serię jedenastu zwycięstw z rzędu.

Słodko-gorzki polski mecz w Serie A

W sobotnie popołudnie w Serie A cieszyliśmy się ze starcia reprezentantów Polski w środku pola. Uśmiech z ust zszedł po fatalnie wyglądającej kontuzji Jakuba Piotrowskiego z Udinese. Były zawodnik Pogoni Szczecin opuścił murawę w końcówce pierwszej połowy.

Lepsze wspomnienia z tego spotkania ma Piotr Zieliński, który od grudnia niezmiennie utrzymuje się w wyjściowym składzie Interu Mediolan. 31-letni pomocnik ponownie błysnął geniuszem, tym razem w akcji bramkowej. Podanie Polaka rozpoczęło akcję bramkową, którą na gola zamienił Lautaro Martinez. Inter to aktualny lider ligi włoskiej, z trzema punktami przewagi nad Napoli.

Żukowski najlepszym strzelcem swojej drużyny

Na uwagę po minionym weekendzie zdecydowanie zasługuje Mateusz Żukowski. Były zawodnik Śląska Wrocław nie po raz pierwszy w tym formacie jest jedynym Polakiem, który zdobył bramkę za granicą. Tym razem 24-latek trafił do siatki Eintrachtu Brunszwik jeszcze w pierwszej połowie, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Żukowski może się w tym sezonie pochwalić pięcioma bramkami w sześciu meczach 2. Bundesligi. Polakowi brakuje jedynie dwóch trafień do znalezienie się w TOP10 najlepszych strzelców tego sezonu. Już teraz ma on najwięcej bramek ze wszystkich zawodników Magdeburga.

Ciekawostka weekendu

Jakub Kamiński znalazł się w tej kategorii nieprzypadkowo, chociaż od kilku miesięcy prezentuje on formę na poziomie czołówki Bundesligi. Polak został wybrany jednym z najlepszych skrzydłowych w Niemczech. Kamiński na boisku potrafi odnaleźć się jednak niemal wszędzie.

W weekend Lukas Kwasniok wystawił Kamińskiego w roli prawego wahadłowego. Także tutaj Polak pokazał się z dobrej strony, ponieważ jego FC Koln wygrało 2:1 z FSV Mainz. Reprezentant Polski otrzymał za swój występ notę 2,5 od Kickera. Lepsze oceny od 23-latka otrzymało jedynie dwóch jego kolegów.

Ściągawka selekcjonera: występy Polaków za granicą:

Bramkarze: (6)

Łukasz Skorupski (Bologna FC) – na ławce vs Fiorentina (1:2)

Kamil Grabara (VfL Wolfsburg) – cały mecz vs Heidenheim (1:1)

Mateusz Kochalski (Karabach Agdam) – przerwa w rozgrywkach

Marcin Bułka (NEOM FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Al Hilal (1:2)

Radosław Majecki (Brest) – na ławce vs Olympique Lyon (1:2)

Jakub Stolarczyk (Leicester City) – cały mecz vs Coventry (1:2)

Obrońcy: (16)

Jan Bednarek (FC Porto) – od 88. minuty vs Viktoria Guimaraes (1:0)

Jakub Kiwior (FC Porto) –  cały mecz vs Viktoria Guimaraes (1:0)

Matty Cash (Aston Villa FC) – cały mecz vs Everton (0:1)

Przemysław Wiśniewski (Spezia Calcio) – cały mecz vs Palermo (0:1)

Jan Ziółkowski (AS Roma) – na ławce vs Torino (2:0)

Tomasz Kędziora (PAOK FC) – na ławce vs OFI Crete (3:0)

Bartosz Bereszyński (Palermo) – 58 minut i żółta kartka vs Spezia (1:0)

Kacper Potulski (FSV Mainz) – cały mecz vs FC Koeln (1:2)

Arkadiusz Pyrka (FC St. Pauli) – cały mecz vs Borussia Dortmund (2:3)

Adam Dźwigała (FC St. Pauli) – 64 minuty vs Borussia Dortmund (2:3)

Sebastian Walukiewicz (US Sassuolo) – cały mecz vs Napoli (0:1)

Michał Karbownik (Hertha) – cały mecz vs Schalke (0:0)

Tymoteusz Puchacz (Sabah) – przerwa w rozgrywkach

Maik Nawrocki (Hannover 96) – poza kadrą (kontuzja) vs FC K’lautern (1:3)

Paweł Bochniewicz (Heerenveen) – na ławce vs Groningen (0:2)

Miłosz Matysik (Aris Limassol) – poza kadrą (zawieszenie) vs Achnas (3:0)

Pomocnicy: (17)

Piotr Zieliński (Inter Mediolan) – 88 minut vs Udinese (1:0)

Jakub Kamiński (1. FC Koeln) – cały mecz vs Mainz (2:1)

Nicola Zalewski (Atalanta) – 82 minuty vs Pisa (1:1)

Sebastian Szymański (Fenerbahce SK) – poza kadrą vs Alanyaspor (2:3)

Michał Skóraś (KAA Gent) – cały mecz i żółta kartka vs Anderlecht (4:2)

Przemysław Frankowski (Stade Rennais FC) – do 92. minuty vs Le Havre (1:1)

Jakub Moder (Feyenoord) – poza kadrą (kontuzja) vs Sparta Rotterdam (3:4)

Jakub Piotrowski (Udinese Calcio) – 45 minut vs Inter (0:1)

Oskar Pietuszewski (FC Porto) – od 73. minuty i żółta kartka vs Viktoria Guimaraes (1:0)

Bartosz Slisz (Brondby) – przerwa w rozgrywkach

Kacper Kozłowski (Gaziantep FK) – poza kadrą (kontuzja) vs Galatasaray (1:1)

Filip Rózga (Sturm Graz) – przerwa w rozgrywkach

Łukasz Łakomy (OH Leuven) – od 46. minuty vs St.-Truiden (0:1)

Maxi Oyedele (RC Strasbourg) – poza kadrą (kontuzja) vs Metz (2:1)

Łukasz Poręba (SV Elversberg) – cały mecz vs FC Nurnberg (2:3)

Jakub Kałuziński (Basaksehir) – na ławce vs Karagumruk (2:1)

Jan Faberski (PEC Zwolle) – na ławce vs AZ Alkmar (3:1)

Napastnicy: (11)

Robert Lewandowski (FC Barcelona) – od 62. minuty vs Real Sociedad (1:2)

Karol Świderski (Panathinaikos AO) – od 81. minuty vs AEK Ateny (0:4)

Krzysztof Piątek (Al-Duhail SC) – 71 minut vs. Al-Wakra (2:0)

Adam Buksa (Udinese Calcio) – poza kadrą (kontuzja) vs Inter (0:1)

Arkadiusz Milik (Juventus FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Cagliari (0:1)

Adrian Benedyczak (Parma) – na ławce vs Genoa (0:0)

Dawid Kownacki (Hertha) – od 75. minuty vs Schalke 04 (0:0)

Mateusz Żukowski (FC Magdeburg) – 89 minut i gol vs Eintracht Brunszwik (3:0)

Szymon Włodarczyk (Excelsior Rotterdam) – poza kadrą vs Telstar (2:2)

Mateusz Bogusz (Cruz Azul) – poza kadrą vs Puebla (1:0)

Filip Szymczak (Royal Charleroi SC) – na ławce vs Standard Liege (2:0)

Przeczytaj inne teksty o Polakach za granicą: