Jarosław Królewski o zysku dla Wisły z umowy z Synerise
Wisła Kraków na drugą część sezonu ma jasno określony cel – wywalczyć awans do PKO BP Ekstraklasy i wrócić do elity po czterech sezonach przerwy. Pomóc w tym może także fakt, że poprawia się sytuacja ekonomiczna Białej Gwiazdy. Tymczasem o zyskach wynikających z umowy z tytularnym sponsorem stadionu, marką Synerise, mówił prezes krakowskiego klubu.
– Cieszę się bardzo, że taki konkurs ujawnił wreszcie, że ktoś jest chętny podjąć się roli sponsora tytularnego, bo wiemy, że w przeszłości były różnego rodzaju podchody pod ten temat i różnie to wyglądało. Cieszę się też, że nie byliśmy jedyną firmą, która złożyła ofertę. Była również inna firma i cieszę się, że ta firma została później sponsorem Wisły Kraków – mówił Jarosław Królewski cytowany przez „Gazetę Krakowską”.
– Proszę zobaczyć, jak to wszystko partnersko się układa i w jaki sposób jesteśmy w stanie dogadywać pewne tematy. Dla mnie ważne było to, aby wszystkie rzeczy, które dzieją się w Wiśle Kraków, miały merytoryczny, wysoki, ale także rynkowy poziom. To, co jest wyjątkowe w tej umowie – i myślę, że mogę powiedzieć o tym wprost – to fakt, że zaproponowaliśmy mechanizm absolutnie antyrynkowy. Pokazujący, jak bardzo zależy mi na tym, aby klub się rozwijał i żeby wszystko w tej działalności wyglądało jak należy. Zaproponowałem mechanizm, zgodnie z którym, jeśli kiedykolwiek pojawi się oferta o 20–25 procent lepsza, jesteśmy w stanie zrezygnować z nazwy tego stadionu – zaznaczył właściciel firmy Synerise i prezes Wisły.
Milionowy ruch
– Przed awansem do Ekstraklasy, ale również po awansie, możemy nagle dysponować trzema kluczowymi dla nas pozycjami: nazwą koszulki Wisły Kraków, nazwą stadionu oraz innymi miejscami, które są dla nas istotne z punktu widzenia negocjacji przyszłych kontraktów dla klubu. Jest więc w mojej głowie więcej pomysłów niż tylko emocjonalne decyzje w tym temacie. Jeśli chodzi o kwoty, są one zbliżone do tych, jakie obowiązują przy Tauron Arenie czy innych obiektach w Polsce. To około miliona do miliona dwustu tysięcy złotych rocznie – uzupełnił Królewski.
Wisła Kraków przebywa obecnie na zgrupowaniu w Turcji przed startem drugiej części sezonu. Krakowianie mają do rozegrania za granicą jeszcze dwa mecze kontrolne, kolejno z Kołosem Kowaliwka oraz Mladą Boleslav. Do ligowego grania Biała Gwiazda wróci w lutym, mierząc się w pierwszym oficjalnym spotkaniu w 2026 roku z GKS-em Tychy.









