Głos z Danii: „To dlatego Broendby sięga po Slisza i Sowa”

Duńskie Broendby Kopenhaga przeprowadza ofensywę transferową z udziałem piłkarzy związanych z Polską. Skąd nagle takie mocne ruchy? Zapytaliśmy o to dziennikarza z Danii. Trop prowadzi do... Anglika.

Ousmane Sow
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc/Alamy Na zdjęciu: Ousmane Sow

Chcą nawiązać do najlepszych lat

Broendby Kopenhaga stało się niespodziewanie bardzo popularne w polskich mediach. A to za sprawą transferu Bartosza Slisza, który jest już przyklepany, ale i przymiarek do pozyskania Ousmane Sowa.

Jak podał portal meczyki.pl piórem Tomasza Włodarczyka ten transfer to kwestia czasu, co oznacza, ze już wkrótce w Broendby zagra dwóch piłkarzy związanych z Polską, na których ten klub wyda(ł) duże pieniądze.

Skąd więc taka aktywność Broendby, które w ostatnich latach było w cieniu kilku innych duńskich klubów? O to zapytaliśmy Victora Samuela Risagera, dziennikarza „Tipsbladet”, bliźniaczego portalu goal.pl.

Oczywiście, Broendby to wielki i historyczny klub, ale w ostatnich latach zdystansowany przez FCK and Midtjylland. Kilka lat temu nowym właścicielem został Global Football Holdings, a jesienią do klubu trafił trener z Premier League – Steve Copper – tłumaczy nam duński dziennikarz. I właśnie ten ruch może się okazać bardzo ważny z punktu widzenia tego w jakim kierunku chce iść ten klub.

Mocne słowa angielskiego trenera

Cooper trafił jesienią na czołówki sportowych mediów w Danii ze słowami, które wypowiedział na konferencji o tym, że wiele rzeczy musi się w Broendby zmienić. Mówił o infrastrukturze, ale i o transferach. Angielski trener chce wprowadzić klub na wyższy poziom. Równocześnie zdaje się mówić: „Jeśli mi nie pomożecie, to kto wie jak długo tu będę” – tłumaczy nam duński dziennikarz.

Cooper to trener przez duże „T” i takie ma też oczekiwania. One biorą się również z tego, że latem, jeszcze przed jego przyjściem, Broendby sprzedało kilka swoich gwiazd, nie zastępując ich w pełni innymi graczami. W związku z tym obecne ruchy odczytuję jako niezbędne sprowadzenie kilku konkrenych piłkarzy. Pilną potrzebą jest na przykład kupienie kogoś , który strzelałby dużo goli. Stąd właśnie zainteresowanie Sowem – tłumaczy dziennikarz „Tipsbladet”.

Linia pomocy musi mieć nowego lidera

Oczywiście, Slisz od strzelania goli nie jest, ale.. – Potrzebne było też wzmocnienie linii pomocy. Tym bardziej, że poprzednie ekscytujące transfery, czyli przyjście Benjamina Tahirovicia i Stijna Spieringsa nie okazały się zbyt udane. Co więcej, legendarny Daniel Wass nie jest już niestety na swoim najwyższym poziomie. Zatem powiem tak: zakusy na Slisza i Sowa są odwzierciedleniem dużych ambicji Coopera, które Benjamin Schmedes, dyrektor sportowy, stara się realizować – kończy duński dziennikarz.

Broendby to 11-krotny mistrz Danii, ale po raz ostatni kibice tego klubu mogli świętować tytuł w sezonie 2020/21. Ma kadrę o wartości 45 mln euro. To trzecie miejsce w Danii, za FC Kopenhaga (74 mln) i FC Midtjylland (97 mln, dane za Transfermarkt).

Po rundzie jesiennej Broendby jest na trzecim miejscu w tabeli, z 31 puntkami. Prowadzi Aaarhus (40) przed FC Midtjylland (36). FC Kopenhaga jest dopiero piąta (28). Liga duńska wznawia rozgrywki 6 lutego.

Tylko u nas