Wiemy, ile Magdeburg zapłacił za Żukowskiego. To może być najlepszy interes w historii klubu! [NASZ NEWS]

Mateusz Żukowski wyrósł na jednego z najskuteczniejszych polskich piłkarzy. Były gracz Śląska robi furorę w Magdeburgu i wszystko wskazuje na to, że Niemcy zrobili złoty interes pozyskując tego gracza. Goal.pl ustalił ile kosztował zawodnik, który jest strzelecką rewelacją 2. Bundesligi.

Mateusz Żukowski
Obserwuj nas w
Foto: IMAGO/PressFocus Na zdjęciu: Mateusz Żukowski

Tego się nikt nie spodziewał

O tym, że Mateusz Żukowski ma talent wiadomo było od dawna. Problem polegał jednak na tym, że praktycznie w żadnym klubie nie potrafił tego pokazać na dłuższą metę. Dość powiedzieć, że w polskiej Ekstraklasie zagrał 105 meczów, a jego bilans to 5 goli i 6 asyst.

Czy to Lechia Gdańsk, Glasgow Rangers, Lech Poznań, czy Śląsk Wrocław… Zawsze czegoś mu brakowało, aby utrzymać wysoki poziom. Jak mówi jeden z naszych rozmówców. „Potencjał od zawsze miał wielki. Musiał się jednak ogarnąć”.

9 meczów, 9 goli

To co teraz wyczynia 24-letni Żukowski w 2. Bundeslidze jest dowodem na to, że „się ogarnął”. Albo ktoś mu w tym pomógł. A najpewniej jedno i drugie. A fakty się niesamowite: 9 ligowych meczów i 9 goli, w tym hat-trick w ostatnim spotkaniu.

Jeśli tak dalej pójdzie, to może się okazać, że Magdeburg zrobił, kto wie czy nie najlepszy interes w historii klubu. A chodzi o koszty pozyskania tego piłkarza. W necie krążyły wcześniej różne kwoty, a ze względu na eksplozję formy piłkarza postanowiliśmy się temu aspektowi przyjrzeć bliżej.

230 tysięcy euro, czyli świetny interes

Z naszych najnowszych ustaleń wynika, że 1. FC Magdeburg pozyskał Żukowskiego za 230 tysięcy euro. To kwota podstawowa, z bonusami może przekroczyć 300 tysięcy. Wygląda to więc na znakomity interes Niemców.

Natomiast nie ma to co tu winić Śląska. Wrocławanie spadli z ligi, Żukowski był w momencie sprzedaży kontuzjowany i to co pisaliśmy wcześniej – to był kolejny już klub, w którym piłkarz miał problem z uwolnieniem potencjału. Poza tym do Wrocławia trafił za darmo. A Śląsk według naszej wiedzy ma zapewniony procent od kolejnego transferu tego piłkarza.

Wycena już (raczej) nieaktualna

Pytanie, czy Polakowi dłużej uda się utrzymać taką skuteczność. Jeśli tak, to transfer do mocniejszego klubu byłby kwestią czasu. Wprawdzie portal Transfermarkt wycenia go w tym momencie na 500 tysięcy euro, ale po tej serii bramek (Żukowski jest obecnie trzecim strzelcem 2. Bundesligi), realna cena musiałaby być sporo wyższa.

Z ciekawości sprawdziliśmy nawet rekordy transferowe Magdeburga. Najwyższy transfer przychodzący to Luka Hyrylainen, za którego klub zapłacił milion euro. Natomiast najwyższa sprzedaż to Martin Kaars, który przed tym sezonem odszedł do St-Pauli za 4 mln euro.

Tylko u nas