To był jeden z najlepszych transferów
Sprowadzenie Afimico Pululu do Jagiellonii Białystok to jeden z najlepszych transferów w historii tego klubu. Napastnik z DR Kongo błyszczał nie tylko w Ekstraklasie, ale i w Lidze Konferencji UEFA, sięgając po tytuł króla strzelców tych rozgrywek jako pierwszy piłkarz polskiego klubu.
I choć dołki też mu się zdarzały, to generalnie Pululu jest absolutną czołówką jeśli chodzi o piłkarzy naszej ligi. Świadczą o tym liczby, choć nie tylko, bo wiadomo, że ofensywna gra Jagiellonii opiera się głównie na nim, również w tych mniej wymiernych aspektach.
Natomiast wracając do liczb. W tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki, Pululu rozegrał 46 spotkań, w których strzelił 20 goli. A jego ogólny dorobek w Jagiellonii to 133 mecze, 55 bramek goli i 17 asyst.
Jagiellonia walczyła do końca
Latem kończy mu się kontrakt i od dawna wiadomo było, że odejście jest najbardziej prawdopodobnym wariantem. Choć trzeba przyznać, że Jagiellonia walczyła o jego pozostanie, składając mu dwa razy ofertę przedłużenia umowy.
Z naszych najnowszych informacji wynika jednak, że wszystko jest już jasne. Sobotni mecz będzie ostatnim Pululu w barwach białostockiego klubu. Oczywiście, dopóki piłkarz, czy klub nie ogłoszą tego oficjalnie, te informacje trzeba uznawać za nieoficjalne, ale według mojej wiedzy są one bardzo prawdopodobne. Ba, ich prawdopodobieństwo oceniamy na 99 procent.
Choć… Pozostania w Polsce całkiem wykluczyć według nas nie można.









