Legia wygrywa walkę o nowego napastnika. Wcześniej chciała go Wisła Kraków

Legia Warszawa wygrywa walkę o transfer Łukasza Zjawińskiego z Polonii Warszawa. Napastnik wcześniej był na radarze m.in. Wisły Kraków. Informacje w tej sprawie przekazał Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego Onet" na antenie "Meczyków".

Marek Papszun
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Marek Papszun

Łukasz Zjawiński najbliżej transferu do Legii

Legia Warszawa w tym sezonie zawiodła swoich fanów. Szczególnie mowa o rundzie jesiennej, po której wydawało się, że Wojskowi mogą nawet spaść z ligi. Jednak przyjście zimą Marka Papszuna do klubu ze stolicy spowodowało, że udało się zażegnać kryzys, a nawet przed ostatnią kolejką wciąż są szanse na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Niemniej kibice zastanawiają się już przede wszystkim nad tym, co w nowym sezonie. Liczą bowiem na solidne transfery, które pozwolą wrócić na szczyt. Pierwszy z nich, a więc sprowadzenie Ivana Brkicia, już się wydarzył, a blisko jest kolejny ruch. Jak poinformował Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet” na antenie „Meczyków”, Legia Warszawa wygrywa walkę o sprowadzenie Łukasza Zjawińskiego z Polonii Warszawa. To piłkarz, który był na radarze wielu klubów w Polsce, w tym m.in. Wisły Kraków.

POLECAMY TAKŻE

Legia wygrywa walkę o Zjawińskiego, bo był rozchwytywany. Za dyrektora Pawła Tomczyka chciała go bardzo Korona Kielce, teraz zabiegała Cracovia i wiele innych klubów. Łukasz Zjawiński może skorzystać na tym, bo wchodzi do Legii w momencie, w którym gorzej być nie może. Do czołówki Ekstraklasy Legia pod wodzą Marka Papszuna już wróciła, a teraz będzie trzeba to potwierdzi – powiedział Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet” w programie na kanale „Meczyki.pl”.

Łukasz Zjawiński w tym sezonie rozegrał w sumie 34 mecze, w których zdobył 19 goli oraz zanotował dwie asysty. Łącznie na poziomie Betclic 1. ligi ten napastnik ma 108 występów i 56 trafień oraz pięć ostatnich podań. Serwis „Transfermarkt” wycenia 24-latka na 450 tysięcy euro. Do tej pory w niespełna 50 występach w PKO Ekstraklasie do siatki trafił tylko raz.

Zobacz także: Wisła Kraków skontaktowała się z przyszłym trenerem?! Nie odmówiono