Liverpool niezainteresowany powrotem Alexandra-Arnolda
Trent Alexander-Arnold podczas ostatniego letniego okienka transferowego przeniósł się z Liverpoolu do Realu Madryt. Początkowo transakcja miała dojść do skutku bez kwoty odstępnego, gdyż kontrakt Anglika wygasał wraz z końcem czerwca 2025 roku. Królewscy zdecydowali się jednak przyspieszyć cały proces o kilka tygodni i zapłacili około 10 milionów euro, aby sprowadzić prawego obrońcę jeszcze przed Klubowymi Mistrzostwami Świata.
Transfer ten był jednym z najgłośniejszych ruchów poprzedniego lata, a kibice na Santiago Bernabeu liczyli, że 27-latek od razu stanie się ważnym elementem drużyny Los Blancos. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej wymagająca, niż początkowo zakładano. Póki co pobyt Anglika w Madrycie nie jest udany. Wahadłowy opuścił bowiem kilkanaście spotkań z powodu problemów zdrowotnych, przez co nie udało mu się złapać regularnego rytmu gry.
W mediach coraz częściej pojawiają się więc spekulacje, że Real może rozważyć sprzedaż zawodnika już latem. Jego powrót na Anfield Road jest jednak mało prawdopodobny. Jak informuje brytyjski serwis „TEAMtalk”, mistrzowie Premier League nie wezmą udziału w wyścigu o podpis Arnolda, nawet jeśli Królewscy wystawią go na listę transferową. W kontekście bocznego defensora częściej mówi się natomiast o Manchesterze City.
W trwającym sezonie Trent Alexander-Arnold rozegrał dotąd tylko 16 meczów i zanotował 3 asysty, spędzając na murawie zaledwie 887 minut. 34-krotny reprezentant Anglii wreszcie wrócił do pełni sił po kontuzji, dlatego w najbliższych spotkaniach Realu powinien być do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Kontrakt prawego obrońcy z madrytczykami obowiązuje do 30 czerwca 2031 roku. Portal „Transfermarkt” wycenia piłkarza na 70 milionów euro.









