Chelsea okazała się lepsza od Tottenhamu Hotspur
W późny wtorkowy wieczór odbyło się derbowe spotkanie w rozgrywkach Premier League. A w nim Chelsea przed własną publicznością mierzyła się z Tottenhamem Hotspur. The Blues potrzebowali trzech punktów, aby wciąż liczyć się w walce o awans do europejskich pucharów. Koguty natomiast muszą oglądać się za plecy, ponieważ nie są jeszcze pewni utrzymania w angielskiej elicie.
Rywalizacja na Stamford Bridge od pierwszych minut stała na wysokim poziomie. W 18. minucie oglądaliśmy pierwszy wyprowadzony cios w tym meczu. Na listę strzelców wpisał się Enzo Fernandez. The Blues kontrowali mecz do zejścia do szatni, ale ostatecznie nie udało im się podwyższyć rezultatu. Gospodarze schodzili zatem na przerwę z jednobramkową przewagą.
Po przerwie oglądaliśmy przebudzenie Tottenhamu Hotspur. Ale drużyna Roberto De Zerbiego została skarcona w 66. minucie, kiedy z najbliższej odległości do siatki wpakował futbolówkę Andrey Santos. Na odpowiedź Kogutów nie trzeba była długo czekać, ponieważ chwilę później kontaktowego gola strzelił Richarlison. Goście próbowali odwrócić losy rywalizacji, ale finalnie zabrakło im czasu. The Blues sięgnęli po niezwykle cenne zwycięstwo.
Chelsea w ostatniej kolejce zagra na wyjeździe z Sunderlandem. Tottenham Hotspur natomiast zagra u siebie z Evertonem.
Chelsea – Tottenham Hotspur 2:1
Fernandez (18′), Santos (66′) – Richarlison (73′)









