Miał być na celowniku Widzewa i Jagiellonii. Szybko się wyjaśniło

Niejaki Nardin Mulahusejnović miał znajdować się na celowniku Jagiellonii Białystok oraz Widzewa Łódź. Miał, bowiem jak poinformował Szymon Janczyk z "Weszło", w klubach nic na ten temat nie wiedzą.

Nardin Mulahusejnović
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Nardin Mulahusejnović

Wyjaśniło się rzekome zainteresowanie Widzewa i Jagiellonii

Często zdarza się tak, że dwa kluby z PKO Ekstraklasy rywalizują o tego samego zawodnika. Czasami nawet więcej ekip walczy, żeby pozyskać gracza, który jest rozchwytywany na rynku transferowym. Tak też miało być w tym przypadku. Jak dzisiaj poinformował bowiem Rudy Galetti, Jagiellonia Białystok oraz Widzew Łódź mieli zainteresować się niejakim Nardinem Mulahusejnoviciem. Bośniak to napastnik, który już w przeszłości łączony był z innymi klubami w naszym kraju.

Jak można było się jednak domyśleć, dość szybko okazało się, że temat ten to zwykła plotka. Szymon Janczyk na łamach „Weszło” poinformował, że nie ma takowego zainteresowania a w obu klubach niewiele wiedzą o medialnych doniesieniach. Dziennikarz przekazał, że te informacje to gra menadżerów, a więc można spodziewać się kolejnych plotek.

POLECAMY TAKŻE

Nardin Mulahusejnović w tym sezonie rozegrał w sumie 40 spotkań, w których zdobył 15 goli oraz zanotował cztery asysty. Poza zespołem FC Noah, 28-letni Bośniak występował także w rodzimej lidze. Na koncie ma występy w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju. Serwis „Transfermarkt” wycenia go na 800 tysięcy euro.

Zobacz także: Wisła Kraków zainteresowana serbskim bramkarzem. Faworytem jednak inny klub! [NASZ NEWS]