Barcelona uruchamia procedurę wyborczą i porządkuje struktury władzy
Barcelona oficjalnie wejdzie w tryb wyborczy na początku przyszłego tygodnia. Klub ma ogłosić zwołanie wyborów prezydenckich oraz dymisję Joana Laporty. Decyzja uruchomi proces regulowany przez statut, który precyzyjnie określa kolejne kroki i obowiązki władz.
Jednym z kluczowych zapisów jest konieczność rezygnacji z funkcji przez członków obecnego zarządu, którzy chcą znaleźć się na liście wyborczej, a jak wiadomo Joan Laporta weźmie udział w nowych wyborach. Ma to zagwarantować równość i przejrzystość kampanii. Jednocześnie klub musi uniknąć powołania zarządu komisarycznego.
Zgodnie z przepisami co najmniej jedna trzecia obecnych dyrektorów musi pozostać na stanowiskach. Oznacza to minimum sześć osób, które będą prowadzić bieżące sprawy klubu do końca kadencji. W tym okresie obowiązki prezydenta przejmie Rafa Yuste.
Yuste ma pełnić funkcję tymczasowego prezydenta do 30 czerwca. Jego zadaniem będzie zapewnienie ciągłości instytucjonalnej oraz stabilności w trakcie kampanii wyborczej. To rozwiązanie pozwala klubowi funkcjonować bez zakłóceń organizacyjnych.
Członkowie zarządu, którzy pozostaną na stanowiskach, nie zamykają sobie drogi do dalszej współpracy z Laportą. Jeśli wygra on nadchodzące wybory, będą mogli wrócić do władz klubu od 1 lipca. W poniedziałek powołane zostaną także komisje wyborcze, a po zatwierdzeniu rejestru socios rozpocznie się zbieranie podpisów przez kandydatów.
Zobacz również: Chelsea sprzeda gwiazdę za 110 mln euro. Decyzja podjęta









